Wstałam równo o 10.59 , chociaż bym pewnie spała dłużej gdyby nie mój chory kot ( on jest naprawde chory). Biedactwo nic nie je i kładzie się po kątach :( Jutrer rodzice jadą z nim do weterynarza. Nakarmiłam go chpociaż nieb wiem po co jak od przedwczoraj nie tknął jedzenia. Poszłam umyć włosy , gdy wyszlam z łazienki DH , zcazeła mnie bomabrdować sesami czy wyjde na rower =.= Odpisałam jej że tak , chcoaż nie byłam tego taka pewna. Posiedziałam na kompie , pooglądałam TV i czekałam aż przyjdzie po mnie Daria , umawiałyśmy się dopiero na 15.00 bo wtedy przychodzi mój tata który ma klucze z garażu. Ale miasto było zakorkowane więc tata przyszedł o 16.40 i nie poszłyśmy na rower tylko na rolki. Kurde ale jaki to był foch u Darii , miała wąty że moi rodzice pracują , że za długo , ze za daleko , że gdy mój tata wraca po pracy idzie do grarażu dopiero jak zje obiad =.=' W koncu princessa Daria ( księżniczka w wielkiej łaski) zgodziła się pójść na rolki =.= Ja ubrałam , i pojechałam do niej by i ona sobie przebrała buty na rolki. Oczywiście całą trasę wyznaczała princessa Daria , ale gdy ja wolałam jechać chodnikiem niż po najbardziej ruchliwej ulicy na ligocie to strzeliła focha. ( Kiedyś potrąciło mnie auto , gdy byłam na rolkach) Potem posiedziałyśmy trochę na chilwie , i princessa , powiedziała że może potem wyjdzie. Ja tam nie byłam zbyt zmęczona więc gdy wróciłam o 17.50 , to o 18.00 już byłam na dworze z Sandzią która wróciła po pozowaniu w sukience ^^ Robili jej fotki w kiecce , ale fajnie ^^ Poszłyśmy do parku na Zadole a dokładniej najpierw na plac zabaw a potem na akademiki i nad staw. Gdy napisałam princessie aby przyszła pod amfiteart w parku , to że to jest za daleko od jej domu i ze jej się nie chce. =.='' Nie to nie ;P Połaziłyśmy po parku , posłuchałyśmy muzy , a potem przyszłyśmy na białe schody obok mojego blogu , gdzie dołączyli do Nas Bartek z Szymonem ^^ Zaraz potem Bartek chciał iść do sklepu , więc sie zgodziliśmy ale najpierw wbiliśmy do Sandry po kasę. W sklepie kupiułam sobie gumę dop żucia , Sandra fresha , a Bartek kubusia i wróciliśmy na schody ^^ Posiedzieliśmy trochę , oczywiście nie odbyło się bez przeczytania moich esów , tak Bartek =.='' Jestem zua :P Szybko doszłam do wniosku że mi się nudzi więc wróciłam o 20.00 chociaż mogłam być do 20.30.
No to chyba wszystko ^.^
Papa xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz