poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Zimno wszędzie , mokro wszędzie - czyli pon w scc :/

Zew snu wyrwał mnie dźwięk budzika , nastawionego przypadkowo ubiegłego wieczoru. Nawet dobrze że dzwoni , przynajmniej nie zaśpię na autobus - przeleciało mi przez myśl , otwierając oczy. Poszłam do łazienki przemyć twarz zimną wodą by się dobudzić , spojrzałam w lustro i zauważyłam że mam sińce pod oczami >.< Trochę zła poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Po przeszukaniu kilku półek znalazłam nutelle i kajzerki , przyszykowałam śniadanie i poszłam na kompa.Nudziło mi się więc zaczęłam się szykować szybciej niz planowałam.Założyłam szorty i szarą koszulkę. Do tego małe kolczyki i bransoletkę. Wyprostowałam włosy , pomalowałam się i zadzwonił domofon.
-Juuuuuulkaaa ! Niech ja cię uściskam ;D- to była moja pierwsza reakcja na ujrzenie Julki po miesiącu. Szybko wyłączyłam kompa , założyłam rzymianki , wzięłam torbę i wyszłyśmy. Na przystanku byłyśmy dziesięć minut za wcześnie więc poszłyśmy do kiosku by Julka kupiła bilety i do lewka bym ja kupiła gazetę. Długo kręciłam się i wybierałam lecz w końcu zdecydowałam się na BRAVO Girl które czytałyśmy przez całą drogę. Wysiadłyśmy na dworcu ponieważ musiałam zanieść książki do antykwariatu które mama dostała od koleżanki , ja juz miałam więc postanowiłam je sprzedać.
Pierwszy antykwariat - " Nie przyjmę ci tych podręczników ponieważ jest nowa ustawa programowa" Taa jakoś dziwne że ja też idę do drugiej gimnazjum i mam te same książki tylko nowe , ale nie chciałam się z babą wykłócać.
Drugi antykwariat- Nie odnaleziony.
Wkurzona faktem że nie sprzedałam podręczników poszłam na rynek , na tramwaj. Bo jechałyśmy do Silesii. Tramwaj na szczęście przyjechał po jakis czerech minutach i wsiadłyśmy. Przez całą drogę zastanawiałam się czy kupie to co zamierzam czyli bluzę i botki. Z zamyśleń wyrwała mnie Julką mówiąc że już wysiadamy. W silesi najpierw weszłyśmy do C&A a następinie do Orsay'u i tam właśnie kupiłam sobie szary sweterek^^ Potem kupiłyśmy sobie w KFC zimne Krushers'y a ponieważ miałyśmy mało czasu to musiałyśmy wypić je ekspresowo przed sklepem co źle odbiło się na moim gardle. Na Julki chyba też. Nie będę opisywać do jakiego sklepu weszłyśmy i kiedy bo bym skończyła jutro wieczorem , ale powiem tylko że kupiłam sobie jeszcze w Bershce szaro-czarną bluzkę za 15 zyla ^^ I czarno-fioletowe spinki w " Świecie spinek" Gdy wyszłyśmy zaczęło padać , ale to nie był zwykły deszcz , to była ulewa. Nigdy w życiu tak nie zmokłam , okazało się że wyszłyśmy złym wyjscie i żeby dotrzeć na przystanek musimy obejść całą silesię. Gdy tak biegłyśmy przez kałużę w rzymiankach , nagle zatrzymałam się i zaczęłam się śmiać. Musiało to wyglądać choćbym brała marychę czy cos ale spoko nic nie brałam xd. Na przystanku było mi przeraźliwie zimno , więc ucieszyłam się gdy weszłam do cieplutkiego autobusu.Gdy esemesowałam w Kam , nagle zorientowałam się że przestało padać. Na Ligocie rozpadało się dopiero na dobre gdy wysiadłyśmy  . To się nazywa szczęście =.=" Gdy w końcu dotarłam do domu pierwsze co zrobiłam to przywitałam się z mamą a drugie co zrobiłam to wzięłam gorący prysznic. Gdy sie już wysuszyłam to przyszedł po mnie Szymon z Machlarzem i wyszliśmy. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze po Julkę. Gdy czekaliśmy na nią to Machlarz poprosił mnie bym mu dała napisać esa do Kamili. No okey mam i tak darmowe to niech ma =.=" Lecz on tak ma że jak coś piszę to to mówi więc na początku esa napisał "Tutaj Machlarz" a Szymon usłyszał " Twój Machlarz" i mieliśmy z tego polewkę xd Posiedzieliśmy troche na schodach , poszłamn w Julką do sklepu , ja sobie kupiłam batonika a ona M&M'sy. Gdy wróciłyśmy na schody myślałysmy że chłopaki już se poszli ale okazało się że oni siedzą w klatce ( schodowej oczywiście , normalna też by im się przydała ale tak dobrze to niestety nie ma ) Posiedzieliśmy z nimi ta, trochę i poszłam do domu. Po powrocie obejrzałam "Ciacho" - gosh jaki głupi film xd Ale nie najgorszy.
Teraz słucham coverów na YT i jem orzeszki.
Papa , komentujcie coś tutaj no , pisałam tą notkę chyba półtory godziny bo dwa razy mi się nie zapisało więc zlitujcie się  xd

6 komentarzy: