poniedziałek, 27 września 2010

Poniedziałek , durny niemiecki =.="

Wstałam o ósmej , wraz z dźwiękiem budzika.
Jak to mam w zwyczaju , poszłam do kuchni napić się wody , lecz wody nie było więc napiłam  się toniku z lodówki. Siedząc na taborecie i gapiąc się na szare chmury które pokrywały dziś ligotę , zamyśliłam się nad tym jak będzie na wycieczce do wawy. Z zamyśleń wyrwał mnie dopiero mój kot który prosił się o jedzenie. Nakarmiłam go i poszłam do łazienki na poranną toaletę. Wychodząc z łazienki zachaczyłam o kuchnię by zrobić sobie śniadanie a potem pozłam po pokoju i włączyłam telewizor. Jedyną sensowną rzeczą jaka leciała w tv była Majka więc zaczełam oglądać. Jeny jak w tych serialach wolno płynie akcja, oglądam to zawsze w poniedziałki czyli raz na tydzień chociaż leci to codziennie i wg nie czuję żebym przegapiła jakieś odcinki xd
Po skończeniu śniadanie zaczełam się ubierać , założytłam moją szaro - czarną  koszulę , do tego jasne dżinsy , szarą bluzę i chustę od której się chyba uzależniłam xd.
Wyprostowałam włosy , pomalowałam się , posprzątałam pokój i zorientowawszy się że mama jeszcze pół godziny zamin przyjdą po mnie dziewczyny , zaczełam czytać "Drugie życie Bree Tanner" co poszło mi ekspresowo.
Gdy przyszły dziewczyny , zaczęłam nerwowo szukać prasola , lecz w końcu go znalazłam , więc zarzuciłam na siebie czarną kurtkę i wyszłyśmy. Na dworze było zimno , szaro , buro i padało więc musiałam rozłożyć parasol , Kam wbiła ię pod parasol Sandzi więc szczęście w nieszczęściu że miałam cały tylko dla siebie.
Pierwsza lekcja - Fizyka , jakieś przyciąganie człowieka do człowieka o.O Ogólnie nudy.... jak to na fizyce.
Druga lekcja - Historia , Eh , Daria cały czas mnie rozśmieszała , i dyktowała mi notatkę xd Nie chciała mi pokazać co mam pisać , i prosiła bym jej zaufała i przepisywała do zesyztu. Podyktowała mi , i wszystko był dobrze , tylko że tak do do jasnej cholery rozbudowała że w ksiązce były trzy zdania a ja w zeszycie mam dziesięć >.< Dodatkowo pani podyktowała "Paryż wart" a Daria jak to Daria zaczeła mi pół lekcji gadać "Parysz wary "
Trzecia lekcja - Technika , jedna wielka masakra , nauka o silniku , nie kumam tego zupełnie , jak będzie kartkówka z tego to przebiorę mojego tatę za mnie , i go wyśle by to za mnie napisał xdd Po co mi wiedzieć z czego jest zbudowany silnik ?! Jak bd kupować auto to se wynajmę jakiegoś doradcę czy coś xd
Czwarta lekcja - Angielski , mieliśmy lekcję o blogu jakiejś Tani xd Ehh dlaczego jakaś wymyślona laska  , ma więcej komentarzy na blogu niż my ?xdd ;d Poza tym , za każdym razem gdy w tekście przewijało się imię Zeki ja miałam schiza że tam piszę Zaki xd
Do domu wracałam z Kam i Julką . Gdy Julka poszła do domu , my z Kam pogadałyśmy jeszcze chwilę w mojej klatce schodowej xd
Po powrocie do domu próbowałam uruchomić moje simsy które odzyskałam od Marty ale bd musiałą odinstalować jedną cześć bo płytka jest uszkodzona :/ Była uszkodzona już wtedy gdy jej pożyczałam ....
W domu , odgrzałam sobie na patelni De volaille , nałożyłam na talerz sałatkę , zjdałam i wyszłam do Darię na dodatkowy niemiecki. Z Darią , jak to z Darią , zaplanowałyśmy że się spóźnimy z pół godziny więc poszłyśmy jeszcze do biedronki.
W biedrince Daria z piętnaście minut zastanawiała się jakie wybrać chipsy "Kebabowe czy Zielona Cebulka "
Oto jest pytanie...=.="
Przy kasie zaczeła mi gadać o kondonach a ochroniarze gapili się na nas jak na jakieś galerianki kurwa o.O (Galerianki z biedronki xdd)
Ja pierdole , jaki ona robi mi przypał =.="
Gdy w końcu dotarłyśmy do szkoły okazało się że niemiecki jest przesunięty o godzinę xd Daria była strasznie wkurwiona , ale mnie to tam zbytnio nie obchodziło więc powiedziałam byśmy poszły do pani Basi do szatni.
W szatni była Agata i Martyna które układały scenariusz na pasowanie pierwszaków. Posiedziałyśmy z nimi tam pół godziny i zaczełyśmy wymyślać pytania na quiz o szkole ^^ I czuję się fajna bo wymyśliłam dwa xd
Oczywiście Daria zdązyła wkurwić Agatę , więc zmyłyśmy się na lekcję xd Durny niemiecki dłużył się niesamowicie , w dodatkowy temat zakumałam dopiero po jakiejś godzinie xd ( Dodatkowy niemiecki trwa półtory godziny)
 Gdy zadowolona wychodziłam sobie ze szkoły , nadal padało więc otworzyła parasol który ... się złamał :( Mój śliczny parasol w cropki ....!
Daria oczywiście mi towarzyszyła w drodze do domu , chociaż trudno było ją nazwać towarzystwem.....Raczej pryszczatym czymś cały czerwonym ze śmiechu xd Taaa , bo to że złamał mi się parasol jest takie zabawne :/
Daria wbiła do mnie na chwilę bo chciała pożyczyć "Zaćmienie".  Gdy przyszłam do domu , chciałam iść do biblioteki ale doszłam do wniosku że jest za daleko i pójdę kiedyś z Sandzią.
Ogólnie nic potem się nie wydarzyło bo dzisiaj nie wychodziliśmy na dwór :P
Papa ^-^


                                                                                 Stare zdjęcie z Chorwacji ;)

1 komentarz:

  1. Sandzia:
    Taa... "pójdę kiedyś z Sandzią", dzięki xd.

    Jeszcze musisz ze mną kiedyś iść do bierdonki, bo ja z tobą ostatnio byłam i ci zakupy niosłam xd.

    OdpowiedzUsuń