czwartek, 30 września 2010

Środa.

Wczorajszy dzień - opisany z nudów ;d xd.
Wstałam o 7:15, i od razu przypomniałam sobie że mam dziś dwie kartkówki, na które nic nie umiem ;o.
Pozbierałam się dość szybko, pouczyłam sie pięć minut, i wyszłam z domu.
U Ciszki z tego co pamiętam byłam pierwsza, i poprosiłam ja by pokazała mi jakieś torebki na prezenty, na dzień chłopaka. W ciągu kilku minut przyszły Kam i Julka, więc wyszłyśmy do szkoły.
Informatyka - Taa... miło by było w końcu zrobic jakąś prace na kompie i dostać ocene, niż pisac cała lekcje w zeszycie, ale to już nie ode mnie zależy =.="
Chemia - Kartkówka ... napisałam 10/20 symboli, mam nadzieje że będe mieć dobrze, i dostane te 3 .
Historia - mhm, pani będzie nas pytac xd. I tak jej nie wyszło bo podobno "za bardzo nas lubi" xd.
Matma - cyferki i potęgi, cyferki i potęgi, i tak w kółko, nosz ileż można .? Już mam serdecznie dość tych potęg -.-"
Żart - miala być kartkówka której nie było, więc robiliśmy "rajd 2O1O" w Wordzie z auto kształtów O.o
Gddw czyli tak zwana matma - na pierwszej połowie lekcji pani była poza klasą, pogadałam z Machlarzem o Zaćmieniu omówiłam z Ciszką jak zapakować prezenty. Pani przyszła na 1O minut, potem zaś się zmyła i nie było jej do końca lekcji - tak trzymać ;D.
Ostatni Polak - rozprawa =.=" Totalnie tego nie kumam, jetem cienka w te klocki xd.
Do domu wróciłam zmarznięta, przemęczona, wkurzona - przede wszystko przez tą "boska" pogodę -.-"
Zjadłam ryż z sosem pomidorowym, kukurydzą, kurczakiem i czymś tam jeszcze, z tego co pamiętam to nazywa sie to danie po chińsku xd. - pychota :D.
Weszłam na kompa, posiedział na pudelku i tym podobnych , i zaczęłam ściągać "Twój na zawsze" *.*
Kiedy film mi się ściągnął, zaczęłam się uczyć - do gegry, biologi i niemca -.-"
W sumie zeszło mi na naukę 3 godziny, chociaż w czasie mojego "uczenia" jadłam kolacje i tak dalej, więc załóżmy że pouczyłam się godzinę xd.
Ok 19 usiadłam na kompa, i miałam problemy żeby znaleźć napisy do filmu, i po półgodzinnym trudzeniu się zaczęłam oglądać "Remember Me" *.*
Super film, tylko napisy leciały mi za szybko o jakieś 2-3 minuty =.="
Ale to i tak nie przeszkodziło mi w oglądaniu, jedynie ból mojego zęba ;c.
Powiedziałam mamie żeby ze mną w końcu do denstysty poszła, i umówiła mnie na poniedziałek.
Przez zęba nie pooglądałam do końca, bo byłam wykończona i zbyt zmęcona, więc ok 22 poszłam spać .
A dziś obejrzałam film do końca . Zajebisty... tylko taka smutna końcówka , myślałam że ten ojciem tegoTaylera umrze, a tu taki obrót sprawy. Popłakałam sie =.="
Kam mi dziś powiedziała że jestem bardzo uczuciowa cy jakoś tak, nie prawda .! Chociaż ... no może trochę, trudno się mówi ;p.

Miłego dnia . ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz