Ranek był paskudny. Obudziłą mnie kaszląca Tyśka. Wstałam, zmierzyłam jej temperature ( naszczęście w normie ) i dałam jej syrop. Tyśka, jak to Tyśka jak zwykle marudziła przy myciu, a jescze bardziej przy ubieraniu, ale w końcu lekko spóźnione wybyłyśmy do przedszkola. Tam moja siostra jeszcze się troche ze mna posprzeczała na temat jej ubioru, ale wkońcu udało mi się jej pozbyć. Wracając do domu, zrobiłam zakupy i zapłaciłam za kablówke by nam nie odłaczyli xd W domku, zjadłam śniadanie i pouczyłam się jeszcze trochę do fizyki. O 9.30 wyszłam po Ciszunie, gdzie byłą juz Julka. Sandzia z powodu wizyty u dentysty nie mogła dzisiaj isć do szkoły i strasznie mi mojej "przytulanki" brakowało T.T
Technika - kontynuujemy wywody na temat silnika. Kam przysypia. Z nudów rysujemy z Cichą buźki i wybieramy, która lepsza xd
Historia - Daria zostaje przydzielona do skeczu neonówki pt:"sekretarka". Gibasowa opowiada jak to podczas rajdu wleciała do kałuży ( why, ja tego nie widziałam ? T.T ), potem nawija o wycieczce do Wawy, a potem o dniu nauczyciela. Jednym słowem... pół lekcji mija xd
Fizyka: Ach... Ćmoku rulez ! xd Przez całą lekcje zjeżdżał Darie od góry do dołu, np. pytajac się jej czy nie jest przypadkiem "damską odmianą geja o.O"
Angielski: 5 z ćwiczeń ^-^, skarzenie się Darii na Kaśkę, na Franikową, na Kaśkę i znów na Franikową xd Nudy, nudy i jeszcze raz nudy =.="
Po powrocie do domu, obrałam ziemniaki na obiad i wyszłam po Tyśkę do przedszkola, po drodze spotkałam tatę i juz wszyscy w komplecie wróciliśmy do domu. Zjadłam obiadek, ogarnęłam przedpokój, wyczesałam Puszysława i wyszłam na dwór. Miałam zamiar iść po Sandzie, ale spotkałam ją wraz z Ciszką, Szymonem i Bartkiem pod blokiem Ciszki. Poszliśmy jeszcze do Lewka, a potem na hilwę. Usiedliśmy sobie na ławce ( zwyjatkiem Ciszki - ona wolała deskę Szymona ) i zaczeliśmy nawijać... juz sama nie pamiętam o czym xd W przypływie nudy, zaczęłam ciągnąć Ciszkę na desce po hilwie xd Po jakiejśc godzinie pojawił się Machlarz, który zaciągnął chłopaków do pako. Gdy wrócili ( z wyjatkiem Szymona, któy chyba poszedł do dom ^^ ), akurat słuchałyśmy z dziewczynami muzyki na fonie. Chłopaki się do nas dosiedli, a potem spytali kto ma ładniejszy telefon - Machlarz czy Bartek.Mnie się wydaje, ze telefon Machlarza jest ładniejszy, co oczywiscie powiedziałam Bartkowi, który się o to fochnął xd Potem Bartuś sobie poszedł, a ja zaczęłam się bawić telefonem Machlarza. Poprzesyłałyśmy mu z Cichą piosenki, pokazałam mu gdzie ma te wszystkie potrzebne foldery, gdzie się wchodzi w bluetooth, oraz zmieniłam motyw i tapete, a na koniec wpisałyśmy mu z dziewczynami nasze numery ^-^ Wmiędzyczasie również ochrzciłam mu telefon xd Doszłam do wniosku, ze bardziej przypomina dziewczynkę, wiec bedzie sie nazywał Zuza ^^ Machlarz przemyślał całą sprawę po czym się zgodził *.*
W całym tym zamieszaniu nie zauważylismy iż zrobiło się ciemno...
Zaczelismy wszyscy drżeć z zimna, wiec Cicha doszła do wniosku iż zostanie hardcoorem i zdęła swój szary swetr. Machlarz, który był w krótkim rękawku założył go na siebie. Ja w przypływie mojej opiekuńczości względem Ciszki. Zdjęłam swój sweterek i oddałam Ciszuni, lecz niestety chwilę później zaczęłam szczękać zębami, więc Machlarz zdjał swetr Cichej i mi go dał ^^ Kiedy wsunęłam na siebie kardigan od Ciszuni, Machlarz "przeleciał" mnie wzrokiem po czym stwierdził, że ładnie mi w szarym xd Na to Cicha się obruszyła i powiedziała, że skoro tak to jej jest ładnie w czarnym ( kolor mojego sweterka ), na to Sandzia, ze to nie jest czarny tylko grafit. Z tej krótkiej wymiany zdań wybuchłą mega głupawka, po której wszyscy zaczęliśmy skakać, drzeć się na całe gardło i śmiać. Potem Cicha se pado wzieła mnie za ręce i zaczełyśmy się kręcić. Machlarz i Sandra zaczeli sie z nas śmiać więc podbiegłysmy do nich i Cicha zacżeła się ręcić z Machlarzem ( boshe, jak to brzmi xd ) a ja z Sandzią. Niestety Sandra ma za długie nogi, wiec nie nadążyłam za nia i się wyglebałysmy xd Sandra tak smiesznie wyglaądała taka bezbronna na ziemi, ze wraz z Cicha usiadłyśmy na niej. Machlarz doszedł do wniosku, że on tego nie zrobi xd Potem Ciszka musiała iść więc oddałam jej swetr, podczas gdy z moim były kłopoty bo zaczepił się o bransoletke Ciszki xd Gdy Cicha odchodziła to Machlarz se pado, ze wygląda choby była pijana, co spowodowało kolejną moja głópawke. zaczęłyśmy z Sandra tańczyć i skakać, a potem wlazłam Sandrze na barana, ale ona doszła do wniosku, zę mnie nie dżwignie bo jestem za ciężka >.< No to skoro tak postawiłą sprawe to wdrapałam się Machlarzowi na barana xd Ten jakos nie narzekał tylko potulnie wyniósł mnie z hilwy, twierdząc, że totalnie nam dzisiaj odbiło, ale podobało mu się xd
Po przyjsciu do domu wyszłam z Puszkiem, a teraz jem sobie jogurcik ^-^
Peace and Love wszystkim ! =3
Edit od Ciszki : Machlarz sam wyglądasz jak pijany ^^ Dziekuje dobranoc , I sorry Kam że wbijam Ci się do notki ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz