Zabić, udusić, wypatroszyć, a potem przerzucić przez ramie wywieźć do lasu i zakopać. Kogo .? Tyśkę oczywiście, mam tego bachora dosyć .! Ja nie mogę być z nią spokrewniona, prawa natury temu przeczą .! Niedość, że mnie obudziła... i to jeszcze w dzień kompletnie od szkoły wolny, to jeszcze przez cały ranek i południe nie puszczała mnie na kompa, a ja nie miałąm co ze sobą zrobić... no bo co na dwór w deszcz bd wychodzić.? No raczej nie, więc zostałam w domu i z nudów zaczęłam wycierać kurze i napełniać zmywarkę( czego nie cierpie robić ) Tyśka by mi zrobić na złość kompletnie ignorowała moje proźby o np. podanie szmatki, twierdząc iż ma ciekawsze rzeczy do roboty niż usługiwanie mi, a poza tym mam się zamknąć bo jej przeszkadzam w oglądaniu telewizji... do kurwy nędzy, to ja jestem starsza i to ona ma mnie słuchać, a nie ja jej . ! >.< W końcu by wypierdolić Tyśkę z pokoju poprosiłam mamę by wzięła Tyśkę do siebie, bo Ciszka do mnie przychodzi i Tyśka się będzie tylko niepotrzebnie platać pod nogami lub co gorsza rzuci się na Cichą skandujac "Ciszka, Ciszka, Ciszka" czego bym psychicznie nie zniosła xd Tak więc o godzinie 15, Ciszka wbiła do mnie, zostałą "wyszczekana" przez Puszysława, który chwilę później zacząłsię łąsić i kompletnie olana przez Tyśkę,która "Pakowała się by wybyć do dużego pokoju xd Ciszka wpakowała się przed kompa i próbowała zmienić kolor tła, było z tym jednak zbyt duzo zachodu więc wkońcu zostawiłyśmy tło takie jakie jesty, czyli białe xd Później Ciszka dorwała się do moich plakatówi mi dwa zajumała ( z pełnym moim pozwoleniem oczywiście, niech Ci dobrze wiszą, Ciszuniu . ^^ ) oraz podsunęła mi rewelacyjny pomysł na miejsce gdie mogę jeszcze dowiesićmoje plakaty... na szafę .! xd Wtedy też powiedziałam jej, że jest genialna( niech się dziecko cieszy xd ) Ok. godziny 16 wyszłyśmy na dwór. Najpierw zachaczyłyśmy o mieszkanko Cichej, by ta mogła zostawić swoje plakaty, a potem poszłyśmy po Sandzie i tu taki zaciesz, bo Sandra była z Julkcią, swoją 5-letnią, małą kuzyneczką. We czwórkę skierowałyśmy się na hilwe co chwile zagadując Juleńkę i pytającsię jej o różne rzeczy by przestałasię nas wstydzić. Na hilwie najpierw oblookałyśmy wszystkie ławki ( każda była mokra ) a potem przysiadłyśmy na ich brzegach. Julka wpakowała się Sandrze na kolana, a my przekonywałyśmy ją by wlazła na nasze xd Po jakiś 10 minutach przyszedł Szymon z Bartkiem. Wtedy też zaczęła się gra z Julką w berka, która dość szybko nam się znudziła. Potem Julcia zaczęła nam uciekać, a my ją goniłyśmy i na zmiane kręciłyśmy w powietrzu. Kiedy zrobiło się ciemno wszyscy usiedliśmy na ławkach w poszukiwaniu ciepła. Julka wdrapała się Ciszce na kolana i zaczęła mnie kopać po nogach -.-". Później kiedy jej się to znudziło zaczęła ciągnąć za włosy Sandzie, więc "Ciocia Ciszka" dała jej Tereskę i dziecko wzięło się za pisanie esemesów xd Bartek w tym czasie zabrał się za molestowanie mojego cienia o.O Było nam tak cholernie zimno, że wszyscy zmyli się do domó na długo przed czasem. Wchodząć do mojego mieszkania od razu skierowałam się do łązienki by "zalać" ręce gorącą wodą... uwielbiam moment w którym palce zaczynają mrowieć . ^^ Dopiero potem mogłam udać się z Puszkiem na spacer. Teraz za radą Szymona piję juz drugie kakao na rozgrzanie xd
Peace and Love wszystkim .! . ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz