Wstałam dzisiaj wcześnie , a to wszstko przez ten jebany katar -.-" Było gdzieś około siódmej , a ja nie umiałam już ani zasnąć , ani bezsensowanie leżeć , więc wstałam i zaczęłam się szykować. Po kilku minutach byłąm już gotowa , więc weszłam na kompa , i nie wiedzieć czemu zaczęłam słuchać wszystkich piosenek na kompie. Po kilku minutach kompletnie nie wiedziałam co z sobą zrobić więc zaczęłam bezsensowanie łazić po mieszkaniu o.O Nudziło mi się tak potwornie że zaczęłam odmierzać czas do wyjścia do szkoły... Gdy przyszła Julka , zaraz po niej od razy przyszła Kam z Sandzią ( wow Kam czo się stało że nie byłaś dziś ostatnia? ;>)
Pierwsza lekcja - Fizyka , siedzialam z Julką bo Sandzia zaczęła histeryzować że nie widzi >.< Nie wiem zbytnio o czym byłą lekcja , nie słuchałam xd.
Druga lekcja - Historia , i kartkówka na którą siuę uczyłam ale się nie nauczyłam >.< No i połowe zgapiłam od Dari która jest dość mądra , a kilka odpowiedzi wzięłam z zeszytu więc może trzy będzie.
Trzecia lekcja - Technika , jakieś pierdolenie o dźwigniach o elektrowniach , parze wodnej , i o wytwarzaniu prądu.Poza tym umuwiłyśmy się wstępnie na sanki.
Czwarta lekcja - Angol na którym miałam bk ponieważ Kinga zaczęła się kłócić z Franikową xd.
- I co Kinga ty byś pozwoliła bym usiadła na tym mokrym, tak?
- No tak.
Po lekcjach wracałam z Kam i Julką do domu. Gdy Julia skręciła w swoją ulicę Kam chciałą o czymś ze mną podagać , lecz zaraz przybiegli Szymon z Bartkiem i zaczęli w Nas rzucać śnieżkami ... no tak , zima ma swoje minusy -.- A buu T.T
Gdy wróciłam do domu , chciałąm sobie włączyć kompa , a tu dupa , komp nie działa >.< No co zrobić , odcięta od świata o piętnastej poszłam po Sandzie , która straszniue się guzdrała więc po trzydziestu minutach byłyśmy dopero po Julkę , która zabrała sanki i dwa dupoloty ^^. Ponieważ Julia dostała esa od Kamili że jest gdzieś przed "16" z Tyśką , poszłyśmy jej szukać. Chodzimy i chodzimy a Kam jak nie było tak nie ma , no dobra co zrobić poszlyśmy na górkę bez niej.
Gdy dotarłyśmy na miejsce , zaczęło się - zjeżdzanie , marudzenie , i zdjęcia *.* Kilka z nich zrobiłam ja a większość Julka , która najwidoczniej nie lubi być fotografowana. Gdy znudziło nam się zjeżdżanie weszłyśmy na dach jakiegoś garażu ( czy co to tam jest -.-") i zaczęłyśmy robić sobie z Sandzią zdjęcia. Było by bardzo fajnie gdyby Tereska miała więcej pikseli bo zdjęcia wyszły jak wyszły , a nie wyszły fajnie -.-.
Gdy wróciłam do domu , przebrałąm się i zaczęłam kuć matmę. I tak nic nadal nie kumam ale to szczegół , kilkam zadań mi się udało więc może coś na jutrzejszym sprawdzianie napiszę. Zjadłam kolację , i zabarłąm sie za pisanie tej notki , ale coś mi to opornie idzie więc kończę ^^.
Papa ^^ ( juter dodam zdj z dzisiaj bo teraz nie wiem gdzie mam fona ^^)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz