szczerze powiedziawszy były lekko nudnawe, smutne i takie jakieś dziwne. Tak się na te święta cieszyłam, a tu taka kicha .:c
Miałam wyrzuty sumienia że zapomnieliśmy z chłopakami kupić Bartkowi (wujkowi) prezentu. : /
A co do moich prezentów, to dostałam 300 złotych, ale dostane jeszcze 100 od chrzestnego i 50 od drugiej babci, więc kasa ze świąt będzie na Wiedeń .:D
Poza tym nie było nic ciekawego, serio. Przez cały czas - szczególnie Bartek, Ania i Arek, wmawiali mi, że ćpam .! O.o no jasne, bo ja nie mam co robić. xd
Z czwartku na piątek spałam z Julką i sie nie wyspałam, z piątku na sobotę spałam u Ani i U Bartka, i o 9 rano wpuścili mi do łózka Zare -.- (przydałby mi się taki budzik do szkoły.^^ xd) a z soboty na dziś zaś Julka nie dała mi pospać -.- Najlepsze w tych świętach to chyba wczorajszy seans filmowy - mianowicie "Kevin sam w domu" xd i zajebiaszczy śmiech Neli *.* Ona bardziej piszczała niż sie śmiała.:D
Więc święta nie były jakieś zafajne, ale mam nadzieje że sylwek będzie super, i wam też tego życzę. ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz