wtorek, 1 marca 2011

" Nie wiesz co to jest .?! To ja Ci kiedyś pokażę" czyli wspaniałomyślne teksty wtorkowego popołudnia . ;d

Piosenka Katy Perry wyrwała mnie z mojego wspaniałego snu . Półprzytomna włączyłam drzemkę na telefonie i położyłam się jeszcze "na pół minutki" które przemieniło się na "pół godzinki" bo oczywiście budzik nie zadzwonił >.<. Wkurwiona , zerwałam się szybko z łóżka , i zaczęłam w pośpiechu wykonywać wszystkie poranne czynności. Gdy byłam jużw miarę "ogarnięta" zaczełam sie pakować , a chwilę później rozdzwonił się domofon . Pierwsza była po mnie Kam a potem dotarła Julka . Powtórzyłyśmy wyrywkowo słowka na kartkówkę z niemca i wyszłyśmy do szkoły .
Pierwszą lekcja - Niemiecki . Czyli kartkówka z "Wo.?" oraz "Wohin.?" i oddanie poprzednich sprawdzianów . ( Dostałam kapę -,- .) Co prawda potem robiliśmy jakieś ćwiczenia ale ja byłam zajęta spisywaniem dobrych odpowiedzi z testu , po to by później zapisać je na karteczce i iść na poprawę .^^ Pod tym względem babka z niemca jest naiwna jak dziecko ;d.
Druga lekcja -Matma . Obecnie opracowujemy " Układy równań w zadaniach tekstowych " . Jak dla mnie jest to dość trudno , ponieważ same układy równań w miarę kumam ale układanie tych układów to dla mnie czarna magia. Lecz pomimo wszystkiego lekcja minęła dość szybko  , ale nie wiem czy to dlatego że byłam bardziej zajęta oglądaniem dalszych stron podręcznika , czy przez to że Kozłowska pół lekcji się "kłóciła " z Martą. Nie wnikam .
Trzecia lekcja - "Angielski" którego nie było , ponieważ mieliśmy w zastępstwo WF .^^
Jak zwykle chłopaki plus Daria (?) zaczęli grac w nogę a dziewczyny rozsiadły się na ławkach i materacach .
Jedyną ciekawą rzeczą na tej lekcji był widok płaczącego ( o.O ) Olka , który dostał piłką .
Czwarta lekcja - Matma . Fuck , kartkówka .! Oczywiście szanowna pani Kozłowska nie była by sobą gdyby nie utrudniła wszystkim życia , więc i dziś bez tego się nie obeszło . -,- Nie pozwoliła Nam wybrać metody rozwiązywania układów równań tylko Nam narzuciła "metodę podstawiania" i dzięki temu mam pierwszą w tym półroczu kapę. -,- Dziękuję , kurwa.!
Piąta lekcja - WF. Poprawianie zagrywek ... hmm poprawiłam tróję na czwórkę . Da się przeżyć .
Na przerwie poszłam z Darią do sklepiku , gdzie praktycznie spędziłyśmy całą przerwę , poniueważ Daria jest niezdecydowana jak ... ekhem , no. ( ^^.)
Szóstą lekcją również był wuef na którym rzucałyśmy piłką lekarską w dal , skakałyśmy w dal , oraz grałyśmy w siatkę .
Po lekcjach gdy prawie wszyscy poszli sobie do domów , ja musiałam zostać z Darią i Julką na dodatkowym angolu .-,- Na szczęście babka jest na tyle lajtowa , że spokojnie mogłyśmy usiąść z Darią w pierwszej ławce i jakby nigdy nic zacząć czytać "BRAVO" . Oczywiście nie obyło sie bez głupawki , rzucaniu moim piórnikiem , i szarpaniu się z Darią . Czyli norma .^^
Wracałyśmy we trzy ze szkoły z dobrą godzinę zahaczając przy okazji o wszystkie możliwe tematy .
Gdy w końcu udało mi się wyrwać od Darii wróciłam do domu i zaczełam z mama rozmowę o wycieczkach i o tym ile wezmę kasy do Wiednia . Hmm ... mamusia jest hojna i da mi 60 euro . ^^
 Gdy już chciałam wbić sobie na kompa , akurat zadzwonił domofon . To była Kam , która przyszła półgodzinki wcześniej . Rozłożyłyśmy się na łóżku i zaczęłyśmy gadać. Czas minął tak szybko że nawet się nie zorientowałam gdy przyszedł Machlarz a potem Sandzia . Wszyscy rozsiedliśmy sie na łóżku , i zaczęliśmy gadać gdy nagle Machlarz wyskoczył  z wieścią iż "Przyjdzie Bartek.!" Popatrzyliśmy wszscy po sobie , lecz to chyba ja byłam najbardziej zdziwiona ponieważ Bartek nie przychodził do mnie już od dawna . Pochowaliśmy lotki do dartha , i wpuściliśmy go . Pierwsze co to oczywiście chciał wbić na kompa , lecz troszku się zdziwił , gdy mu ozajmiłam że neta nie ma. Niewzruszony Bartuś zabrał "Harrego Pottera" i zaczął czytać,a my rozpoczęliśmy "pasjonującą " rozmowę o homoseksualizmie .
Potem zaczął się temat wakacji i obiecaliśmy sobie wszyscy ze pojedziemy kiedyś razem na jakieś wakację . Takie sytuacje są jednymi z nielicznych , gdzie chciałabym już być dorosła albo chociaż mieć siedemnastkę . Pod koniec zaczęliśmy rozmawiać o liceach i o tym jakby fajnie było gdybyśmy się dostali wszyscy do Abramowskiego *.*. Mamy już nawet wstępny plan spotykania się przed lekcjami xd. Ehh rozmarzyłam się . Bardzo bym chciała się dostać do tego samego liceum co znajomi ale jak będzie to nie wiem ...
Gdy wszyscy zmyli mi się z chaty , zabrałam się za mycie naczyń i za pisanie notki .
Dobra kończę bo trzeba kompletnie zmienić playlistę na blogu .^^
Papaaa ;*.  Na koniec dodam kilka starych zdjęć które znowu gdzieś wyszperałam .;d
 Z cyklu "niektóre rzeczy się nie zmieniają " moja głupawka z Kam. ^^


haha.nic dodać nic ująć .;d



1 komentarz:

  1. Sandzia była przed Machlarzem, ach ta Twoja pamięć Ciszuniu ^^ .

    Sandzia .

    OdpowiedzUsuń