Budzik zadzwonił mi pięć po siódmej, ale stwierdziłam że poleżę jeszcze 5 minut, które zmieniło się w 15 -,- .
Jak najszybciej wygrzebałam się spod kołderki, z zamiarem udania się do łazienki, lecz ta była zajęta, więc ubrałam się w pokoju . Spakowałam książki, i w końcu weszłam do łazienki. Zeszło mi jakieś 15 minut, więc miałam jeszcze troszkę czasu na zrobienie oraz zjedzenie śniadania. Tak też zrobiłam, spakowałam jeszcze do torby wodę, przebrałam ołówkową spódnice na krótką spódniczkę, bo było mi niewygodnie, umyłam ząbki i wyszłam po Ciszkę.
WOS - prezentacja projektu, która zajęła nam ok. 2 minuty (jak nie mniej xd), pani była zawiedziona, bo się z nią nie skonsultowałyśmy (niech się cieszy że wgl się za ten jebany projekt zrobiłyśmy -,-.) a co do reszty lekcji, to nie jestem pewna o czym była xd .
Polski - małe zamieszanie z zastępstwami lecz lekcja się odbyła, a była na temat "przeżyć wewnętrznych". Powalający temat jaki wybrała Kamila xd . W każdym razie, na środę pisze opis przeżyć, jakie towarzyszyły mi w poczekalni u dentysty xd .
WDŻ - a raczej akademia, w której znalazła się powalająca reklama o herbatce "babci Jagódki" xd .
Polski - siedzenie z Centusiem, czytanie fragmentu jakiegoś "Tajfuna", a poza tym nic nie pamiętam xd .
WF X 2 - Ocipa wpisała mi brak stroju, bo mam nieregularny okres, i ona mi nie wierzy, i mam jej przynieść zaświadczenie od lekarza, ta baba jest chora! -,- .Większość oby dwóch lekcji gadałam i słuchałam muzy z Paulą .
Religia - Kamila skręca skręta, haha xd . Religia jest niby lajtowa, ale za to cholernie nudna, więc na jakieś ostatnie 10 minut zaczęłam słuchać muzy -,- .
W domku zjadłam rosół z ryżem, spakowałam to co było mi potrzebne na zakupy, przebrałam się, poprawiłam makijaż, w między czasie przyszedł Kosmal ze swoja kuzynka - Nadią - jaka ona jest śliczna *.* - ma jakieś 4 latka, włosy koloru jasnego blondu, niebieskie oczka, jasna cerę, i tak słodko gada , kochana xd .
Gdy przyszły po mnie dziewczyny, wrzuciłam na stopy kapcie (czyt : buty tenisówko podobne xd.), wzięłam torbę, i wyszłam .
W drodze na przystanek Ciszka se pado że 51 nie staje na panewnickiej, yhy, pff, jasne xd .
W autobusie, gdy zaczęłam słuchać sobie muzyki, i nie chciałam dać Ciszce jednej słuchawki, ta zaczynała do mnie gadać o totalnych głupotach, a gdy już dałam sobie spokój ze słuchaniem, to oby dwie z Julką zamilkły xd .
W silesi ... wybaczcie, ale nie powiem co i jak robiłyśmy po kolei, bo było tego zbyt dużo xd .
W jakimś sklepie kupiłyśmy sobie kolczyki (po jednej parze takiej samej) dziewczyny wzięły jeszcze 2 inne pary, a ja kupiłam sobie pierścionki; 3 .
Kupiłyśmy Darii, taką fajną bluzkę z kotem, która mi się strasznie podoba xd . Oczywiście nie znalazłyśmy flaneli, a jak już jakaś się napatoczyła, miała jakieś falbanki albo bufki -,- .
W empiku spędziłyśmy chyba najwięcej czasu, ale jedyne co kupiłyśmy, to bukiecik z lizaków .
Ciszka zadzwoniła do Kamili, które gadały z jakieś pół godziny, przy okazji kupiłyśmy bandanę .
Kupiłam sobie jeszcze różowe słuchawki, są boskie *.*
Zahaczyłyśmy jeszcze o macka, bo bądź co bądź, ale po 3 i pół godziny ciągłego chodzenia człowiek robi się głodny xd .
Po 'posiłku' xd udałyśmy się na przystanek, z którego pojechałyśmy do placu wolności, ale najlepsze było w czasie jazdy xd .
Ja : Macie nożyczki ? .
Julka : tak jasne .
Ja : No co, podręczna torebka, co nie ? .
Julka : Oczywiście, zaraz wyciągnę jeszcze młotek ... a i piłę mechaniczną xd . ( w tle słychać śmiech Ciszki xd.)
Gdy tak siłowałam się z 'otworzeniem pierścionków', pani która obok nas siedział, podaje mi nożyczki i mówi : "Tnij", Oo .
Mały szok, oczywiście wszystkie śmiałyśmy się jak głupie, więc pewnie słychać nas było na cały autobus xd .
Podziękowałam za nożyczki, oddałam, i zadowolona z siebie założyłam pierścionki na palce xd .
Wyszłyśmy z busa, i czekałyśmy na kolejnego, a w czasie trudziłyśmy się z otwieraniem moich słuchawek, które w sumie otworzyła Ciszka, ale zeszło jej na tym 10 minut, a gdy się z nią siłowałam, można było nas wziąć za chore psychicznie xd .
W busie 'przetestowałam' nowe słuchafony (czyt:słuchawki xd.) i powiem iż grają ZAJEBIŚCIE *.*
jestem mega zadowolona ze swojego zakupu ^^ . Podobały sie nawet Ciszce, której dałam na nich na chwilę sobie posłuchać, a tej banan z gęby nie schodził xd .
Na lgt, powiedziałam coś śmiesznego, choć sama nie pamiętam co, ale było na temat moich słuchawek xd .
W domu nikogo nie było, co mnie zdziwiło, więc usiadłam na kompa Arka (nie wiedziąc że mój już 'działał'). Gdy ten przyszedł, zmieniłam kompa, a teraz ide po cos na kolacje, bo burczy mi w brzuszku .
kolorowcyh koszmarów; 3 .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz