piątek, 6 maja 2011

Specjalnie na życzenie Dari nazywam post: "Dupa Walerusa" xd

Dzisiejszego dnia troszkę mi się zaspało. Zrzuciłam więc jak najszybciej Tyśkę z łóżka by poszła się myć, a ja zostałam jeszcze w pościeli by się do końca wybudzić. Kiedy mała się już umyła, krzykłam jej, że ma iść się ubierać, a ja nadal leżałam w łóżku . ;d W końcu jednak zwlekłam się z łóżka, szybko umyłam się i ubrałam i wywaliłam Tyśkę z psem na dwór xd Kiedy mała popylała z psem po podwórku, ja w tym czasie robiłam sobie tosty do szkoły. Muszę przyznać, że tosty z tostera są lepsze niż n sandwiche'a . ^^
Kiedy Tyśka zmęczona wróciła do domu, kazała mi sięgnąć se jakieś zabawki, po czym kłócą się o tej jej gogosy czy tam gormity (jeden kij) udałyśmy się do przedszkola. Tyśka ostatnio zaczęła mnie olewać w przedszkolu więc nawet jakoś do końca nie czekałam na to aż ona się przebierze, tylko poszłam do szkoły xd
Wos - nuda, nuda, nuda, babka podawała nam pytania na sprawdzian, a my je grzecznie notowaliśmy . ;d
Polski - Praca klasowa: opis uczuć wewnętrznych. Jako temat wybrałam sobie męki Prometeusza, dość ciekawy, fajnie sie pisało . ;d
Wdż - Latanie z Julką po salach i pytanie się ludzi z poszczególnych klas o ich przedstawicieli w konkursach. Po powrocie do sali, Gibas pyta nas o rodzaje miłości, nie no ... spoko o.O
Polski - dokańczanie pracy klasowej, omawianie groteski czyli Ciszka z Kam i Darią mają zaciesz z "gżegżółkowej" xd
Wfx2 - Nie ćwiczyłam, więc oba wf przesiedziałam z Darią i Michałem na ławce gadając zarówno o pierdołach jak i o sprawach wagi państwowej xd Wgl, ludzie którzy jeszcze nie biegali 10 okrążeń robili to dziś, więc mieliśmy na co popatrzeć, Machlarz dostał 6 . ;d Ech, w połowie wf, kiedy chłopaki grali w piłke, Maciek który zamieniał się z Michałem na buty, dał mi swoje Nike, zajebiście się w nich chodziło i wgl, są takie śliczne *.*
Religia - kartkówka z mszy. Heh, ksiądz specjalnie punktacje zmienił dla mnie i dla Sandzi byśmy mogły dostać lepsze ocenki . ^^
Po lekcjach poszliśmy na kółko filmowe. Ciszka z Darią się tak się zachwycały tym filmem, a mnie się wgl nie podobał . ;/ Pewnie dlatego, że one patrzyły na laptopie, a ja na tym pseudo ekranie zrobionym z mapy i nic, a nic nie widziałam xd W każdym razie, troszkę się wynudziłam, ale w gruncie rzeczy nie było tak źle.
Po powrocie do domu, ogarnęłam mieszkanie, po czym włączyłam laptopa i czekałam na przyjście Michała ( nie bliźniaka, żeby nie było xd ), który miał mi pomóc z małym problemem technicznym lapka xd Oczywiście wraz z nim przyszła pani Iza, która udała się do mamy na ploty i Karola ... najlepsza bff Tyśki . -,- Posiedzieli godzinę, Michał naprawił mi kompa, po czym zmyli się do domu. Kiedy wyszli, usiadłam se na gg i umówiłam się z Machlarzem na wyjście z psami. Poszliśmy jak zwykle "naszą" drogą, ale dziś nie wiem czemu, ale dostrzegłam konwalie *.* Ach, mam ogrooomny bukiecik . ^^
Po powrocie do domu, wykąpałam Tyśkę, zrobiłam jej kolacje i ... w sumie, to wszystko xd
Peace and Love wszystkim . ^-^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz