czwartek, 5 maja 2011

"Yyy ... Wełna.?!" - Czwartek.

Dzisiaj kilka minut przed sódmą obudziłą mnie mama , niosąca dla mnie śniadanie. Nie przywykłam do tego ze w czwartowe poranki wg ktoś jest w domu poza mną , ale jak się okazało mama miała dzis wolne , więc pstanowila robić za mój żywy budzik. Wstałam , zjadłam pyszny omlet , i poszłam się szykowac do szkoły. Przez ciągłe wyganianie mnie z łazienki słowami "Weronika , wychodź bo zaraz mam autobus." nie zdązyłam nawet zrobić sobie makijażu , więcjak najszybciej odstąpniłam mamie łazienke a sama zajęłam się uczeniem na geografię.
Dzisiaj jako pierwsza przyszła po mnei do szkoły Sandzia, a moją pierwszą myślą było " Jejciu , jak jej ślicznieee w krótszych włosach." Lecz Sandzia , jak to ona ma w zwyczaju , zaczęła narzekać że włosy są za krótkie. Tak przyjrzałam się przez chwilę tym jej włosom, i nagle dostałam kilku-sekundowego napadu euforii ze mam dłuższe włosy od niej .^^ Ale nie martw się Sandziu , za miesiąc znowu ty bd "królować" .;d
Pierwsza lekcja - Infa. Kam robiła jakieś zadanie w 'worksie' a ja co chwile pytałam się czy na pewno jej nie wyręczyć bo nie chcialabym by tylko ona robiła , lecz Kam powiedziała że ona to za mnie zrobi. Do końca lekcji ją męczyłam że też chce coś zrobić , ale w końcu tylko coś tam pisałam i wklejałam, ostatecznie dostałyśmy po piątce.
Druga lekcja - Plastyka. Przyniosłam dwa pudełka po lekach , na jakieś makiety do ronda i dostalam za to sześć. ;p
 Poza tym, babka zrobiła wykład o sztuce baroku . --" N U D Y.
 Trzecia lekcja - Polski. Omawialiśmy utwór S.Mrożka. Nawet fajne to było.
Czwarta lekcja - Matma. Brr ... i  sprawdzian który poszedł mi średnio. Chyba nigdy nie nagryzmoliłam tyle na arkuszu . --"
Piąta lekcja - Angielski. Nawet nie wiem co robiliśmy , ponieważ całą lekcją powtarzałam na geografię
Szósta lekcja - Znowu matma --'. Ciszka ma prawie zaciesz bo dostałą tróję ze sprawdzianu . ;d
 Siódma lekcja - Religia. Gdałam z Darią o 'dżankach' i uczyłam się do tej pieprzonej gegry.
Na przerwie poszłam z Darią i Julką na pieniek za szkołe po co.? Tak , aby pouczyć się gegry , lecz zanim przestałyśmy sie śmiać , ciepać liściami , mleczami , to był już dzwonek na ostatnią , ósmą lekcję .
Na gegrze babka przepytała kilka osób , w tym Maćka , jego odpowiedź wyglądała MNIEJ WIĘCEJ (.!) tak :
- Jak się nazywają te pola na których są hodowane zwierzęta .?
- Yyy no pola.
- A po co są hodowane tam te zwierzęta .?
-Yyy .. bo wełna.!
Dostał 5- . xd
Następniie był przepytywany Michał , którego odpowiedzi były równie 'błyskotliwe' , lecz miał większego pecha i dostał tróję .;d
Nastepnie Paula za wymówienie słowa 'Turystyka.' dostała czwórę , i Daria ,  która nie wiedziała jakie sa lasy poza liściastymi, i dostała piątkę.
To była lista osób 'the best off ' . ^^ Po lekcji wróciłam do domu , i po chwili juz z niego wyszłam , ponieważ jechałam z rodzicami do Auchana , na zakupy. Wracając do domu , słuchałam w radiu eski , i myslałam że krew mnie zaleje , gdy co chwilę ktoś tam wygrywał podwójny bilet vipowski na EMA w spodkuu .T.T
I mniej więcej na tym skonczył się ten mój cholernie nudny , monotonny dzień. Jeśli dotrwaliście do końca tej notki , to składam Wam gratulacje .-- "

A tak na marginesie , ma ktoś odsprzedać bilet na Eskę Music Awards 2011 .? Kurde , 6 km od mojego domu i zajebie się jak na to nie pojadę , a bilety są tylko do wygrania. >.<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz