Strasznie Cicho i pusto teraz mamy w domu ... brakuje mi tego tupotu stupek Leosia i tego jego słodkiego gadania. Marta przyszła wczoraj zapłakana bo 'jej Leonsio wyjechał i napewno teraz ją woła'. Ciocia zresztą też ryczała. Doka łaziła i tylko powtarzała 'Mamo, przecież jeszcze masz dwie córki, zlituj się'. Ogólnie wczoraj znou fajnie zrobiło się dopiero wieczorem, jak już wszyscy ochłonęli. MArta przyniosła mi wczoraj to różowe pasemko. Trochę małe, ale kolor meeega . ;d
Dziś ogólnie w przeciwieństwie do dnia wczorajszego to trochę chłodno jest. Wstałam dziś stosunkowo wcześnie bo już po 8. Zjadłam śniadanie z babcią, a godzinę później przyszła Mart z zapytaniem czy pomogę jej obrać porzeczki. Nie miałam nic lepszego do roboty, więc poszłam z nia do domu. Filip był w pracy więc byłyśm same tylko rude'kiem. Wzięłyśmy te porzeczki i wszystkie ładnie obrałyśmy i posegregowaliśmy. Uwinęłyśmy się tak jakoś dość szybko, Marta więc właczyła HBO, przyniosła popcorn i oglądałyśmy jakieś tam filmy. pierwszy oglądałyśmy od połowy, drugi prawie cały ... całkiem fajne były. Kiedy skończyły się te dwa poleciała ostatnia piosenka ... ja pitole jak Marta na tym ryczała ... takiej głupawki to ja jeszcze w te wakacje nie dostałam xd Ryczała i powtarzała, że takie filmy to są głupie i pieprznięte bo niby wszystko jest okey, a tu nagle się psuje i że to wszystko to jest moja wina bo jej powiedziałam, ze flm jest fajny i że ona ma gdzieś takie pół happy endy bo to głupie jest xd Po filmie Marta zabrała się za gotowanie obiadu Filipowi, a my z Rudeboy'iem położyliśmy się na ziemi i czytaliśmy pracę magisterską Marty (jeny, jak ja lubie takie duże psy . *.*) Ok. 16 wróciłam do domu i poszłam do babci ... wgl, czytałam sms'y z poprzednich wakacji i ło mój Boże, jak ja za tym tęsknie . ;c
Ech ... mykam do babci, bd 'sędzie Anne Marie Wesołowską oblądać xd'
Peace, Love and Music .! ;*
Ps. Ciszka, spójrz co stoi sobie w Toruniu, w moim pokoju na półeczce xd
Nawet nie wiesz ja pieknie pachnie . *.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz