Nie przywykład do słuchania mojego budzika ... odzwyczaiłam się już od tego . Dziś wstałam o 8 bo miałam jechać z Martą i Filipem nad jezioro. Kiedy w końcu zwlekłam sie z łóżka i wyjżałam przez okno, zrzedła mi mina. Było pochmurno i wgl, tak strasznie brzydko. Postanowiłam jednak iż się ubiore i poczekam na rozwój wydarzeń. Pare minut po 9 przyszła rozjuszona Marta i z ustami w podkówkę stwierdziła iż ma dość tych wkacji i że ona ma gdzieś taki urlop. Usiadła na krześle podwinęła nogi i smutała odmawiając nawet zjedzenia śniadania. W końcu stanęło na tym, że pojedziemy jutro, a jeżeli pogoda bd znowu do bani to kopsniemy się na działkę .
Kiedy Marta wróciła do siebie, ja poszłam do babci. Stwierdziłam wczoraj iż wydziergam na drutach szalik dla mojej ukochanej trzynastoletniej maskotki - króliczka, Edzi. Mam wełnę idealnie pod kolor jej futerka więc wygląda to naprawde ślicznie. W między czasie kiedy ja tam sobie 'druciłam' oglądałam na TLC 'salon sukni ślubnych' oraz 'drogi, ślub, tani slub' i kłóciłam się z babcią na temat tego iż normalne wesele i ślub kościelny są o wiele lepsze niż cywil i zwykły obiad. Ja to bym chciała mieć piękny ślub jak z bajki *.* Ok. 14 wujostwo zrobiło mi 'niespodzianke' i zabrało mnie do KFC na obiad ... matko, jakie tam były pyszne kurczaki . ^^ To jest jednak lepsze niż McDonald .
Po powrocie, wróciłam do mojej robótki. Pracę przerwała mi Marta. Przylazła do babci, rozsiadła się w fotelu i jako 'pedgog po studiach' zaczęła mi prawić wykłady o tym, że niby za mało dźwięcznie mówię 'R' xd Ja to oczywiście dostałam głupawki, czym zeźliłam Martę, która urażona se poszła ... oj tam, oj tam, się ciotka spięła (pff ... po 13 latach se nagle 'przypomniała', ze jest moja ciocią i że mam jej 'słuchać' ... niedoczekanie) xd
Rozmawiając z babcią, nagle usłyszałam, że ... ktoś mnie woła o.O Poszłam zdziwiona do pokoju wujostwa, a tam oni przez Skype'a rozmawiali z Kinią i Leosiem, a mały właśnie z ustami w podkuwkę dopraszał sie mnie i babci. Podeszłam więc do komputera i Leoń się zaczął śmiać i zaczął te swoje 'hi Kamila'. Ojejciu . ^^ Potem przyszła babcia ... wtedy zaczęło się kino, bo Leonsio zaczął ją parodiować i co chwile krzyczał 'O Matko Boska, źnowu bloisz .!' xd Pogadaliśmy jeszcze chwile, a mnie się smutno zrobiło, ze mój kuzynek siedzi tam w Ameryce, a ja go nawet przytulić nie mogę . ;c
Ogólnie dzień znowu minął fajnie, jeszcze dzisiaj bd musiała zacząć się pomału pakować, bo w poniedziałek wracam do katowic . ^^
Peace, Love and Music . ;d
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz