sobota, 29 października 2011

Dziś dzień bez żadnego szału, ale był fajny. Pobudka o 5:30, no kuźwa zajebiście zaczynam weekend, jutro też se nie pośpię ale do tego dojdę. Wstałam, ubrałam na siebie co wpadło i w ręce, wypiłam kakao, umyłam zęby i zmykałam do auta, bo wszyscy jechaliśmy na zakupy na Szaber Plac. (coś w stylu targu, tylko to jest dobre pół tysiąca raza większe, serio. xd) Pojechaliśmy to, i taki standardzie czyli kłótnia Arka z mamą, Arek se najpierw gdzieś poszedł, mama do Niego zadzwoniła, on wrócił, zaczęli się ściskać i przepraszać, czyli kłótnia bezsensu a ja marzłam. -,-
Najpierw poszliśmy na stoisko z męskimi spodniami, mama kupiła Arkowi czarne sztruksy (uj, nie wiem jak to mam napisać. xd) i jasne jeansy, a Olkowi 2 pary ciemnych jeansów. Chłopacy byli 'obkupieni' więc razem z p. Mariuszem wrócili do auta, a ja z mamą poszłam na poszukiwania spodni i kurtki. Spodnie spoko, tylko jak założyłam takie śliczne czarne rurki, to mi z tyłka zlatywały. xd Więc wymieniłam je na inne czarne, ale jakie one są obcisłe! :o mam nadzieje że dadzą się rozchodzić. xd I druga para granatowych, takich lekko przetartych na udach, od razu mi w oko wpadły. ^^ Potem były wielkie poszukiwania kurtki, które skończyły się taka śliczną różową fioletową, ale narciarską, bo innych nie było. xd Ale bd mi przynajmniej cieplutko. ^^
Oczywiście zapomniałam dodać że mama wszystkim gadała cześć, albo dzień dobry, bo z każdym się tam zna, a do tego co drugą osobę się zatrzymywała i gadała. -,- masakra. xd

Jak wróciłam do domku było ok 8, ale nie umiałam juz spać, dowiedziałam się jedynie że jutro jadę na witosa razem z Olkiem i Arkiem, i cały dzień tam spędzę, aby pomóc opiekować się Nelą. ^^ Tyle że mamy tam być na 10, a busa mam 9:09, bo później jest dopiero o 11. :x

Co do dziś to byłam jeszcze z Ciszką w MD, gdzie po kupnie spodni powiedziała do mnie 'Ja dziś nie założe tych nowych spodni', ja se tak myślę.. założy, czy nie założy? przyszłam do Niej, bo Jej mama ma dziś impreze urodzinową, a jej się nudzi. xd I spojrzałam na jej spodnie i se tak myślę, no tak, to w końcu Ciszka. xd Obejrzałyśmy sobie Kwarantanne 2*.* Fajne, ale nie przebiło pierwszej części. ; d

A teraz jeszcze kilka zdjęć z YCDI, i tych od nas, i tych od fotografa. ^^


Dziewczyny dodadzą całą resztę. ; d

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz