poniedziałek, 24 października 2011

Myślałam że dziś nie wstanę, czułam się beznadziejnie, bolało mnie gardło i głowa. :c No ale jak mus to mus, wstałam. Przez dosłownie cały dzień bolała mnie głowa, wytrzymać sie nie dało, dopiero po pójściu do Machlarza dostałam od Jego taty tabletkę, bo u mnie w domu oczywiście nie było. -.- Aaa.. dziś był poniedziałek u Machlarza ponieważ do Ciszki przyjść nie mogliśmy, a tak marginesem to przyszłam tylko Ja, Julka i Ciszka.. no nic. Ale było całkiem fajnie, kocham Agatę, no bez kitu, hahaha! xd
A teraz w kółko słucham Biebera, zaś, co się ze mną dzieje? O.o Wgl nadal nie obczaiłam jak ułożyć choć JEDEN (!) kolor kostki rubika, masakra. xd
Najlepsza była Ciszka która zaczęła na mnie krzyczeć iż mam oddać jej płaszcz, a Agata zaniosła Go do pokoju a Machlarzowi go założył. xd
Gdyby nie ból głowy dzień zaliczyłabym do znośnego.. jeszcze mi się simsy nie chcą włączyć a nie mam co robić, porażka! xd
Kolorowych koszmarów. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz