wtorek, 11 października 2011

Strażaaakowe love . Czyli istne kino pod samym kinem .; )

Jejku, zaraz mnie coś weźmie! Ughhh był dziś taki ciekawy dzień, a ja nie mam weny i od 20 minut siedzę przy klaiwturze i nie potarfię nawet trzech zdań złożyć! Nawet nie wiem od czego zacząć ... No dobra zacznę od środka . ; )
Po lekcjach ( które były nudne i nic ciekawego się nie działo ) wraz z Kam, Sandzią, Agatą, Julką i Justyną pojechałyśmy do YCDI na zajęcia. Od progu jak zwykle bardzo wylewnie przywitał Nas Strażak który niestety nie odstąpił już Nas na krok do zakończenia zajęć a nawet i dłużej . ;p
Rozsiedliśmy się na kanapie i tu rozpoczęła się pierwsza kłótnia Agaty i Patryka (Strażaka).
A:Jezuuu, jakie z Ciebie jest idiota!
S: Dla Cb Agato, to jestem 'Pan Idiota'
A : A bo co?
S: A bo strazych się szanuję .
A : Buahahah . A bo ty starszy jesteś .
(i tu zaczyna się liczenie różnicy wiekowej ) Taaadaaaam Agata jest strasza o miesiąc i 7 dni .;>
 Na zajęciach ogólnie mieliśmy dziś zajebisty układ do :


No i jak zwykle po kilku krotnym powtórzeniu kroków pomyślałam ' o fajnie mi idzie' ... Bartek to zatańczył i ' o urwa, jaka ja jestem kaleczna' . No i ogólnie tak jest co tydzien .;d  
Najlepszy tekst dnia dzisiejszego zaraz po wyjściu z sali : 'No bo wiesz, jak chcesz zobaczyć moje nagie plecy to umów się ze mną najpierw na kawę.' xd

Po lekcji wróciliśmy do szatni gdzie Agata cały czas pierdoliła Patrykowi że ma wyjśc bo jest w staniku, skąd kłotnia przniosła na dwór a zakończyłą pokojem i wymianą numerów.
Ehh nie mgoę doczekać się następnej lekcji! xd
No i doszłam po dzisiejszym do wniosku że w czwartek wezmę aparat, a więc strzeżcie się . ; )

1 komentarz: