piątek, 11 listopada 2011

Dzisiejszy dzień był bardzo pozytywnym dniem, ale zacznę od początku. Obudził mnie telefon, dokładnie o 6:45 ponieważ miał słabą baterię. -,- wkurzyłam się, wyłączyłam Go i poszłam spać. Przebudziłam się w pół do jedenastej, więc jak najszybciej podłączyłam fona do ładowarki aby nie przegapić 11:11, a o tej właśnie godzinie pomyślałam życzenie/marzenie. (szczerze wierzę że się spełni)
Przed 15 wyszłam na hilwe gdzie była już Julka i Ciszka. Czekałyśmy na Kam, ale ta ciągle nie przychodziła więc poszłyśmy do pako, a potem orężną drogą do Niej, a spotkałyśmy się w połowie drogi. Dodam że Ciszka przez całą drogę miała jedną wielką głupawkę z byle czego.. patrzy się na zielone światło, mówi 'o, zielone' i zaczyna się śmiać, no coś musi z Nią być nie tak. xd
Poszłyśmy do Kam zobaczyć jej nową sukienkę, po drodze spotkałyśmy Agate która poszła z nami. Sukienka Kam jest śliczna ^^ poza tym zrobiłyśmy jej w domu rozpierdol, Ciszka zepsuła jej kuchnie, ja rzucałam się na sałatkę a Agata kruszyła bezą. xd Po 'posiłku' zaczęłyśmy czytać jak działa tampon z aplikatorem, no ja jebie. xd Ja się położyłam na łózko z, przytuliłam sie do Puszka, już prawie zasypiałam, a tu nagle pukanie do drzwi, myślałam że mi serce stanie. -,- Był to Szymon, a co za tym idzie Kam zaczęła po nas krzyczeć że mamy się wynosić, a żeby nie zostać sama z gołębiami zaczęłam się zwijać, ale ze sobą wzięłam buty Kamili a Agata Puszka. xd Narobiłyśmy hałasu i oddałyśmy najki i psa właścicielce.
Stwierdziłyśmy że jest zimno i nie bd siedzieć na dworze, więc poszłyśmy do Agaty, wbiłyśmy się chłopakom do pokoju, oni jednak się zmyli a my puściłyśmy sobie UWAGA UWAGA : High school musical! :D hahaha, się pośpiewało! xd Wrócili chłopacy i któryś zaczął śpiewać 'Karolino, Karolino' a inteligentna Agatka wyłączyła HSM i włączyła trudne sprawy z Dariuszem. xd Odcinek genialny! W czasie przyszła Natalia a po obejrzeniu dokończyliśmy oczy Julii.
No i to było na tyle, humor mi jedynie trochę zepsuł Arek, ale nie jest źle. I tak na dobranoc :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz