Tak, oczywiście, rozdrapujmy stare rany, przecież mam mało problemów na głowie . -,-
Ech, muszę się przyzwyczaić do takiego wczesnego wstawania ... bd tak musiała przez najbliższe 2 tygodnie jeszcze, masakra jakaś . ;/
Dziś, punkt 7.10 zawitałam do naszej kochanej szkoły w celu poprawki sprawdzianu i kartkówki z matmy. Zanim pojawiła się K. i Ciszka, siadłam se na schodach i obserwowałam dwie smarkate, śmieszne i wgl dziwne pierwszoklasistki ... Boże, one wyglądają na max 4 klase podstawówki i jeszcze w dodatku się tak zachowują . o.O Kiedy w końcu zjawiła się Cicha i nasza wychowawczyni, poszliśmy do 17 poprawiać. Straszny tłok dzisiaj był. Oprócz nas funkcje pisał jeszcze Krutel z Osuchową, a pierwszaczki poprawiały jakąś kartkówkę z liczby 'pi' xd Na lajcie napisałam to na 5 i kartkówki poprawiać nie musiałam bo Kozłowska stwierdziła, że nie bd 2 razy tego samego pisać xd
Po skończeniu pracy wyszłam ze szkoły i poszłam na zabiegi. Po drodze minęłam się z Szymonem i Julcią, a przy aptece spotkałam panią dyrektor z którą chwilkę pogadałam.
W szpitalu tak jak wczoraj przetrzymali mnie pół godzinki, robili mi to samo co wczoraj ... nie chce tego, kurde . ;/ Dostałam ochrzan, że przyszłam na czczo i że grozi to omdleniem. Jezu ...
Po zabiegach (znowu . -,-) jak najszybciej wyleciałam ze szpitala by zdążyć na autobus. W połowie drogi jednak spotkałam Ankę (Moją ciocię, chrzestną Tyśki). Ona mnie nie poznała ! No szczyt bezczelności xd Stwierdziła, że cholernie się zmieniłam i że ona mnie jeszcze pamięta jako zwykłe dziecko (fajnie, że pare miesięcy temu się widziałyśmy xd) No nic, w każdym razie zaproponowała mi podwózkę do dermatologa a ja oczywiście wspaniałomyślnie się zgodziłam xd Gadało nam się fajnie, opowiadała mi co tam u niej w pracy (jest ginekologiem) i że dyżur był nudny, bo nikt się jakoś nie chciał urodzić xd I obiecała mi załatwić materiały na olimpiade z biologi
U dermatologa jak zwykle tłok, a lekarz jak zwykle spóźniony . -,- Czekałam jakieś 2 godziny na wizyte, ech ... wkurzyć się idzie !
Po powrocie do domu podskoczyłam mamusi na poczte, a potem udałam się do szkoły na dod fizykę której nie było . -,- Dobra, trudno przynajmniej nie siedziałam w domu i się nie nudziłam. No i każda okazja by się zobaczyć z Szymonem jest dobra, nie ? ♥
Jutro jadę z Centusiem i Domanem do radia ... mam nadzieje, że niczego nie zawale i wgl nie wypadne głupio ... stresuje się troszkę, ale cicho xd Trzymajcie kciuki . ;d
| Uwielbiam ! ;d |
j
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz