środa, 23 listopada 2011

'Spójrz mi w oczy i powiedz, że nas zranisz ...' . ;d

Jak można się zachowywać tak jak Tyśka ? -,- Czy ona nie rozumie kilku prostych słów ? 'SPÓŹNISZ SIĘ DO SZKOŁY' Tak ... serio bardzo trudno zrozumieć. A potem się dziwi, że po niej krzycze ...
Ech, chyba nigdy nie zrozumiem mężczyzn, a to podobno kobiety są konfliktowe ! Robert do mnie dzisiaj, że on żartował wczoraj mówiąc, ze jest na mnie wkurwiony i że my dziewczyny nie potrafimy wyczuć ironi ! Jasne, jasne, fajnie, że mówiąc to był wczoraj śmiertelnie poważny, no ale dobra. Poryczałam się tam prawie, a on zaliczył facepalma, mamrocząc coś pod nosem, że 'ze mną jak z dzieckiem'. Przytulił mnie i wtedy się uspokoiłam, chwilę później jednak znów 'udawał' obrażonego na Agatę i nawet nie mogłam z nim dłużej pogadać, bo wkurwiona, przeklinając Kubata zaczęła mnie ciągnąć pod klase xd
W szkole jak to w środy ... masakra . -,- nie cierpie tego dnia, jedynym jego plusem jest to, że chociaż siedzę w szkole 10 godzin, strasznie szybko mi mija. Nauczyciele nie mają dla nas litości, Kozłowska nam dziś kartkówkę zrobiłam, wiec muszę iść za tydzień ją poprawić ... znowu >.<'' Był dzisiaj również sprawdzian z angola na który wszyscy mieli odpowiedzi i ściągi, a jak ktoś nie miał to i tak ściągnął xd Nasza anglistka jest ... w najlżejszym określeniu dziwna. ;d I dostałam 5 z chemii . ^^
Po szkole jak zwykle dod. fizyka ... dziś było całkiem fajnie, czas mi zleciał dość szybko, bo robiliśmy takie fajne doświadczenie z wahadłem przez jakąś godzinę, więc nie było nudno. Wgl, nie wiedziałam, że pod ławkami w fizycznej jest tyle poprzyklejanych gum, fuuuuuj . ;/ Po skończonym doświadczenu, olewajac Ćmoka zaczęłam bawić się z bliźniakami i Darią stoperami by sprawdzić nasze odruchy. Trza było jak najszybciej włączyć a potem wyłączyć stoper. Rekord wyniósł 0,12 sekundy i ustanowił go wpierw Michał, potem ja, a na końcu Daria.
W drodze do domu wdałam się z bliźniakami w dyskusje, ze to nieładnie rzucać śnieżkami w okna i że ja im nie pozwole wmieszać w to Szymona, bo to brzydko. Oni cały czas powtarzali, że ich ranie i że jako ich przyjaciółka (tak, przyjaciółka xd) nie powinnam tak mówić, bo to świetna zabawa i że UWAGA, UWAGA Szyszy pójdzie z nimi ! No chyba nie xd Zapomniałam mu o tym dzisiaj powiedzieć, ale powiem mu jutro, że  jeśli pójdzie z bliźniakami się wyżywać śnieżkami na staruszkach to dostanie szlaban na ... nazwijmy to ogółem 'na mnie' aż do wakacji . ^^
Moja sprzeczka z bliźniakami skończyła się na tym, że z chustkami na twarzy zaciagnęli Sandzie w krzaki . o.O No cóż ... nie wnikam co tam się działo, w razie czego zostane ciocią . ^^
W domu zaczęłam kuć do tego pieprzonego konkursu o Lwowie ...ech, już w piątek bd mieć to z głowy . ;d



Ech, pójde pieszo ...

1 komentarz: