piątek, 9 grudnia 2011

Wspominałam juz o tym jak bardzo lubie piątki, nieprawdaż?
Co prawda zmienił Nam się plan i miałam dziś na 8.00 a nie na 9.00 ale praktycznie mieliśmy dzis tylko dwie lekcje wiec lajcik.
Co prawda dzisiaj wyjątkowo dlugo zwlekałam sie z łóżka bo z dobre 25 minut ale w koncu wzięłam sie w garść i jakoś ogarnęłam.

Dzień zaczynał się językiem niemieckim. Jedynie co potrztrzymuje mnie na duchu to fakt że to był nasz ostatni niemiecki w roku .^^
Potem były trzy godziny spotkania z doradzcą zawodowym, gdzie dowiedziałam się ze nie mam wyobraźni przestrzennej za grosz i że mogę isć na jakieś głupie usługi.
Ostatnia lekcją był polski na którym niezaspokojona Stolarska znowu co chwile właczała hajnę, co juz naprawdę sie robi nudne i wkurzajace .
Po lekcjach wróciłam na trochę do domu i pojechałam busem do centrum gdzie połaziłam trochę sama po sklepach, a potem dołączyła do mnie mama z którą byłam umówiona przy żabce .^^
Miałam kupic buty na zimę wiec kupiłam .. i w dodatku zajęło mi to nie całe 10 minut, weszłam do Deichmanna, zobaczyłam, przymierzyłam, kupiłam i wyszłam. Szybko którtko ina temat.
Potem jeszcze mama szukała mi jakiś kominów ale niczego ładnego nie było, wiec muszę iść do MD na ligocie. Pójdzie ktoś zeee mnąąą? :)
Oczywiscie jescze musiałam wejść z mamą do wszystkich możliwych sklepów gdyż ta szukała kiecki na sylwestra. Gorzej niż z dzieckiem . -,-
Z centrum na ligotę wracałam z dobrą godzinę, więć strasznie śpieszyłąm się do Sandzi gdyż myślałałam że od godziny juz wszyscy u niej siedzą, lecz o dziwo byłam jedną z pierwszych gdyż u Sandzi była jak narazie jedynie Julcia której się nudziło w domciu ^^
Wręczyłam Sandzi czekoladkę którą kupiła jej moja mamusia, i zaczęłam się wypytywać o wszystkie szczegóły jej pobytu w szpitalu. Potem przyszedł Machlarz, a więc Sandzia zaczęłam opowiadać wszystko raz jeszcze, a po godzince przyszła Kam z Szymonem, wiec Sandzia opowiedziała wszystko raz jeszcze .;d
Ogólnie u Sandzi czas minął bardzo szybko i przyjemnie, bo głównie siedzielismy przy herbatce i  gadaliśmy, słuchalismy muzyki, i z zapałem podziwialismy grę Arka i jego koelgi z CS'a xd
Przed siódmą musiałam sie już zbierać do domu, gdyż moja mama teraz jest jeszcze bardziej przewrażliwiona niż zazwyczaj bo po ligocie grasuje GWAŁCICIEEEEL. ;o Nie no, serio poważna sprawa bo juz kilka dziewczyn z lgt zostało w ostatnim czasie zgwałcone przez tego tępego chuja. I w sumie to może i dobrze że istnieją burdele bo tam przynajmniej napaleni zboczeńcy się tam wyżyją i nie gwałcą kobiet na ulicach ...
Dobra takie tam moje małe przemyślenie napisane pod wpływem impulsu.
Dobra mykam.
Dooobranoc! . ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz