poniedziałek, 2 stycznia 2012

O 6:50 dźwięk budzika wyrwał mnie w dość idiotycznego snu. Ja pierdole, dlaczego dzisiaj musiałam wstać o dokładnie tej samej godzinie o której wczoraj kładłam się spać?! -,- Uhgg, szkoła 2 stycznia to zdecydowanie pojebany pomysł. Wstałam, ubrałam sie, przepisałam na czysto zadanie na chemię' szkodliwy wpływ alkoholu na zdrowie ludzkie' i akurat przyszła Sandzia zanieść mi swój zeszyt z chemii również z tym zadaniem. Obejrzałyśmy kilka filmików z sylwestra podsumowując je śmiechem i jednym wielkim 'JA PIERDOLĘ!' a gdy przyszła Julka wyszłyśmy do szkoły ( a Sandzia wróciła do domku xd )
Oczywiscie po szkolnych korytarzach krzątali sie uczniowie z "kaaacem" opowiadający innym uczniom jakie to zgony wczoraj zaliczyli, ile wypili, i "ło kurwa, stary, nawet sobie nie wyobrażasz jaka jazda była! ;o"
Przez to wszystko spóźniłysmy sie z Julką na matme a więc Kozłowska wzięła mnie na pierwszy ogień do pytania przy tablicy . -,-
Na szczęście doarłam do końca lekcji bez żadnego minusa, a nawet Kozłowska się mnie spytała czy mam w domu jakiś bordowy lakier do paznokci o.O Ależ oczywiście proszę Pani, ale takie pożyczenie lakieru to zachowanie wyżej .^^
Na drugiej lekcji była biologia, ale w sumie byla to lekcja wolna gdyż pani Ćmok przepadła na jakieś pół godziny gdzieś ze swoim męzem panem Ćmokiem,a pod koniec lekcji wróciła jakaś uradowana. Na pewno poprawiali sprawdziany!. ;>
Oczywiscie na przerwie zostałąm brutalnie wepchnięta i zmuszona do przywitania si,e ze Szczepanem. No i czego jeszcze?! xd
Trzecią lekcją był angol. Dostałam minusa, o matko załamka! Pani Franik się zdenerowała, bo nie przepisałam żadnego durnego zdania do zeszytu :c
Na czwartej lekcji była chemia. Dostałam piątkę za zadanie *-* yey, ale sie cieszę! ;D
Piątą lekcją była gegra i jakieś tam pierdolenie o porach roku w Polsce.
Potem były dwa WF na których nie ćwiczyłysmy i siedziałysmy na ławce, rozmawiając na temat Kardasa który wpadł w hajnę, sylwestra, planów na popołudnie, oraz śmiechu Darii na filmiku sprzed dwóch lat.
Po lekcjach poszłam z Julką i Machlarzem do pako po doładowanie do telefonu. Nie wierzę pierwszy raz od ponad trzech miesięcy mam jakieś środki na koncie . Łaaaał! ; )
O 17.00 wbili do mnie Julka, Kam, Sandzia i Machlarz wiec zaczęliśmy oglądać jakieś stare zdjęcia, oraz masakrycznei przypałowe filmiki z wczoraj . Potem rzyszedł jeszce Szymon ale nie na długo gdyz przyszedł ostatni i pierwszy wyszedł. Obejrzeliśmy jeszcze kilka naszych uwiecznionych popisów tanecznych i musiałam sie już żegnać z gośćmi .
Po wyjściu ludu z mojego mieszkanka zabrałam się za spakowanei plecaka na jutro  iposprzątanie pokoju.
Przeraża mnie wizja jutrzejszego pytania z historii, ale nie chce mi się nawet powtórzyć ostatniego tematu. Jutro będę żałować, wiem.
Dobra mykam powoli.
Dobranoc Wam . ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz