sobota, 18 lutego 2012

Dzień całkiem udany, co do nocki to Ciszka wam wszystko chyba opisała, w każdym razie było fajnie, jak każda z nocek miała coś w sobie i miała w sobie coś ciekawego. ;d Tylko umierałam przez ból brzuch : chipsy + cappuccino, tsa, genialne. -,- I nie wyspałam się, bo to tylko 7 godzin, ale było mi ciepło, yeah! xd
Wróciłam do domu najwcześniej, szliśmy z chłopakami z Neską do weterynarza, w domu Arek powadził się ze mną i panem Mariuszem, i to tak nieźle.. no ale to u Niego norma, najlepiej krzyczeć i przeklinać.
Obrałam ziemniaki, zrobiłam kotu, napaliłam w piecu, ogarnęłam się i jechałam na urodziny Dziadka. W sumie minęły mi na oglądaniu bajek, mtv oraz HSM 2 z Kiką i Pysią. xd Arek se miał jechać z wujkiem, wujkiem, dziadkiem i babcią do Białegostoku, ale za złe zachowanie nie jedzie, więc może ja pojadę. *-* huehuehue, do dalekiej rodzinki. ;d Dostałam kolejną kasę, od cioci, i Arek mi oddał 15 zł, więc w sumie jestem do przodu o kolejne 4 dyszki. ^^
No to branoc, idę oglądać Pamiętniki Wampirów, a tutaj jakieś zaległe zdjęcia, jedno z dziś w zajebistej bluzie Kiki. *-*


Genialna jest ta bluza, a jaka ciepła, gotowałam się. *-* kici kici. xd


Genialna viva. ^^
To jest mała Ciszka. *-* takie tam z dodatkowej fizyki. xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz