piątek, 23 marca 2012

No Weronika, wstawaj!Do szkoły chyba idziesz zaraz, nie?
Taaak, wręcz ubóstwiam gdy moja matka nie dość że dzień wcześniej nie poinformuje nikogo że ma wolne, to w dodatku budzi mnie pretensjonalnym tonem 20 minut przed budzikiem. Tak wygląda w moim domu " dzień dobry córciu, pora wstać do szkoły."
W każdym razie od samego rana miałam popsuty humor, wiec czym prędzej sie wyszykowałam i czekałam na Julkę.
Na pierwszej lekcji był niemiecki, i kartkówka na ktorej chyba wszytko mam dobrze wiec na 98% piątka będzie! *-* Poza tym siedziałam z Dominiką,i co chwile zgłaszałam się do tłumaczenia jakiś zdań,dzięki czemu zarobiłam trzy plusy, oczywiście nic nie umiejąc.
Drugą lekcja był polski, na którym siedziałam z największym cyckomaniaczem w Katowicach. -,- Tak oto, głownym zajęciem na tej lekcji stało się oglądanie prób wrzucenia Kini papierowych kulek w dekolt. xd
Trzecią lekcją była geografia na któej dostałam piątkę z odpowiedzi, a na pozostałej części lekcji pani głównie pytała się nas co sądzimy na temat autostrad,czy kolei w Polsce.
Czwartą lekcją miała być biologia ale wyszła z tego wolna lekcja, gdyż pani ciągle latała za naszymi sprawdzianami z gegry które zgubiła. Błaaaagam, nie szukaj ich juz kobieto!
Piątą lekcją był poslki na którym pisaliśmy lajtowe badanie wyników,a ostatnią lekcją miał być WDŻ lecz jak zwykle nikt się nie dogadał wiec na ostatnia lekcję nikt nie poszedł.
Po lekcjach wróciłam do domu, gdzie nauczyłam sie  szybko tajemnic różańca, na spotkanie z ksiedzem, i wyszłam ponownie do szkoły wraz z Sandizą i Julką.
Na spotkaniu jak to na spotkaniu, każdy stojąc przy księdzu i odpowiadając, czegoś zapomniał. Julka musiała podchodzić w sumie cztery razy aby zdać dwie rzeczy, Centusia ksiadz wypytał o masturbację i inne rodzaje nieczystości, a mnie zamęczył pytaniami tyu "ile czasu minęło od tej tajemnicy do tej" Na szczęscie jakos wybrnęłam, i gdy wszyscy sobie pozdawali, wróciliśmy do domów. Gdy w domu wbiłam na gadu by zapytać Kam czy też idzie z nami na dwór, okazało się że siedzi u niej Daria która wkręciłą mnie że idę na dwie godziny do kościoła i coś czytam... w sumie to uwierzyłam w to tak samo jak Julka i Mylaj i po chwili spotkaliśmy sie wszyscy wzburzeni, bulwersując się, ze my nic nie bedziemy czytać xd Po chwili narzekań dostałam esa od Kam, gdzie moja droga siostrzyczka napisała ze oni nas tylko wkręcali i na żadne Gorzkie Żale nie idziemy, uff! *-*
Po kilku minutach wylądowaliśmy wszyscy na placu Kam, bo ta musiała opiekować się Tyśką która tak czy siak jej gdzieś zwiała xd
Około 19:00 wróciłam do domu, gdzie musiałam zabrać sie za sprzątanie pokoju które już odwlekam od dwóch tygodni, Ciszka ty leniuu!
Aczkolwiek pokoik lśni, wiec zabieram sie za nowy odcinek "Pamiętników".
Dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz