Z samego rana zostałam niemiło obudzona przed 9.00 przez rodziców którzy w kółko powtarzali że jadą do babci, będą około południa i że mam posprzatać w półkach, bla bla bla.
Gdy w końcu rodzice wyszli, w mieszkaniu zapanowała błooooooooga cisza, którą tak się delektowałam ze aż zwyczajnie zasnęłam, i sprzatanie półek poszło się je... ^^
Gdy w końcu obudziłam sie na dobre, wzięłam prysznic, siadła na kompa i mniej wiecej tak zleciał mi czas to 13:00 gdyż właśnie wtedy wbiłą do mnie Daria, by podzielić się newsem iż wygrałą czesne do Kennedy'iego.
9000 zł na półtory roku nauki, nieźle, aczkolwiek ja nie wiem co bym zrobiła, nie wiem czy chciałabym chodzić do prywatnej szkoły.Z jednej storny genialnie gdyż idąc tam ma już z góry opłacone wszystkie wycieczki szkolne, a z drugiej storny, opłacona część semestru kiedyś minie i trzeba bedzie dopłacić kolejne 9000 ... nie wiem, ale i tak farciara z niej .;d
Po wyjściu Darii zabrałam się za sprzątanie tych nieszczęsnych półek, i choć naprawdę sie do tego przyłożyłam, moja mama po powrocie i tak stwierdziła że wszystko jest źle, i mam to zrobić raz jeszcze.
W sumie juz przywykłam do tego że ciagle robię coś źle i jestem niewystarczająco wystarczająca .-,-
Gdy w końcu dostalam "przepustkę" na dwór, zeszłam szybciutko na ławkę przed blog gdzie siedziała już Sandzia z Julką.
Dziewczyny stwierdziły że moje tenisówki po włozeniu białych sznurówek wyglądają jak Vansy . łooohoł mam Vansy za 14.99 z auchana.;d
Po chwili dołączył Mylaj z Bartkiem i wyszliśmy "na miasto" xd
Zachaczyliśmy alternatywnie o jakąs starą budkę telefoniczną, o staw w parku aż w końcu postanowiliśmy iść na piłkarzyki do 'Okrąglaka' .Grało się fajnie,ale nikomu nie życzę, mieć mnie w druzynie a dać mnie na bramkę to już dopiero masakra .;d
Po tzrech rundach piłkarzyków wróciliśmy na ligotę, na moją ławkę gdzie posiedzieliśmy do 19:00 i wróciliśmy do domków.
Ja teraz mykam obejrzeć jakiś horror z tatą a Wam życzę dobrej nocki ! :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz