sobota, 14 kwietnia 2012

Wstawaj wstawaj, nie udawaj!

Ogólnie dzisiejszy dzien nie zaczął mi sie wysmiecnice, gdyż o 5.50 wparowała mama, mówiąc że mam sie szybciutko zbierać, bo za niedługo wyjeżdżamy na szaberek. Nie miałabym nic przeciwko ekspresowej pobudki gdyby nie fakt że zebrałam sie. w jakieś 20 minut a pozostałe 40 czekałam na rodziców którzy jakby nigdy nic spokojnie paradowali w piżamkach.To się nazywa mieć wyjebane po całości -,-
Na szberku byłam około 7:00, i ogólnie zakupiłam dwa żakiety, szpilki, bluzkę i spódnicę. Fajnie że jest tam tyle tanich ciuchów ale te tłumy mnie przerażają ... gdzie nie pójdziesz tam grupa chamskich ludzi który Cię przygniatają . -,-
Na ligotę wróciłam około 10.00 i od razu udałam się w kierunku  zadola po Kam, gdyż dzisiaj po raz drugi wybieraliśmy sie na dni otwarte do V (wczoraj byliśmy w sumie na jakieś 10 minut, i to było takie oprowadzenie choby wcale).
Pomimo iż wczoraj jechałyśmy autobusem/biegłyśmy, to i tak dzisiaj idąc spokojnie dotarliśmy o wiele wiele szybciej ... dziwna przypadłość.
Muszę przyznać że jestem pod wrażeniem tej szkoły. Jak już wczoraj mówiłam jest mała, przytulna, ma fajne oba profile, plusik dla niej! ;)
Po powrocie z V zawitałam do domciu gdzie odbywało sie wieeelkie sprzątanie, lecz mama o dziwo kazała mi isć do pokoju i nie przeszkadzać... W takim przypadku nie zamierzałam się sprzeciwiać, wiec zamknęłam się w pokoju i zaczęłam powtórki do biologi z których nic nie wyszło, gdyż po chwili musiałam skoczyć do sklepu po jakieś żarcie dla ludu które było zaproszone do mnie na popołudnie.
Dolewka wybrałam się w szpilkach,po to by zobaczyć jak się w nich chodzi. Oczywiście idąc w tym pieroństwie po dziurawych chodnikach wyglądałam jak jakaś stara-maleńka,ale życie .
O 16:00 wszyscy powoli zaczęli się schodzić wiec podłączyłam blu-ray'a i pomimo protestów Mylaja  rozpoczęliśmy wielkie oglądanie "Final Destination 5 " ;>
Film tak głupi że aż śmieszny,a ja proponuję złotą malinę dla grafików xd
Po oszukać przeznaczeniu, mieliśmy w planach obejrzeć 'Pamietniki z wakacji' lecz plany "pokrzyżował" Nam Robert który zerwał z Gusią. ;c Gdy Kam zeszła pod mój blok by pogadać z nim na ławeczce, my w szóstkę kulturalnie zasiedliśmy na balkonie obesrwując całe zdarzenie.
Gdy po chwili zeszliśmy z balkonu, w moim mieszkniu momentalnie zapanował chaos o.O Mylaj zaczął latać po mieszkaniu z lakierem do włosów, mówiac że psiknął sobie tym do ust, Sandzia latała za nim ze szklanka wody, Bartuś i Centuś zakłądali na zmainę moje szpilki, wciskając się przy tym do żakietu, Julka latała z Calsbergiem, telefon Sandzi leżał w pralce a Mylaj se śpiewał pod prysznicem ...  to było bardzo dziwne pięć minut xd
Około 19:30 zwinęliśmy się do Julki, gdzie oglądaliśmy X-factor na zmainę z VIVĄ, grzebaliśmy Julce w półkach i takie tam. Ogólni to stwoerdzam że bardzo trudno jest zdissować Centusia, i to on zawsze dissuje mnie, ale to musi się zmienić. :c Około 21:30 wróciłam do domu, gdzie zaraz po wyjściu z windy dostałam zjebkę od mojej sąsiadki za to ze moi znajomi są niewychowani i zachowujemy się za głośno.
Aj Wy chuligany nie wychowane! ;)
Mykam, a na dobranoc zostawiam Wam zdjęcie dnia ;)

3 komentarze:

  1. Kto jest na tym zdjęciu? o.o
    B. ładne ; >

    OdpowiedzUsuń
  2. no przecież to Ciszka , lol

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak tak, oczywiscier ze to ja xd
    a tak na serio to ujęcie jednej z najgłupszych scen z 'OP 5' ;d

    OdpowiedzUsuń