poniedziałek, 25 czerwca 2012

Zakończeniowo . ;c


Zanim zatopicie swoje oczka w kolejnym rozdziale o Ciszce, pragnę poinformować iż by  historie nie były pisane pod przymusem i na odwal się, zamiast 2 razy w tygodniu, ukazywać się będą raz. Z góry przepraszam, ale tak jest po prostu o wiele wygodniej.
A teraz ... enjoy . ^^ 

Mała Książeczka Miłostek Ciszuni

3. G21

Ciszka jako tako nigdy do ambitnych osób nie należała. Nie lubiła się uczyć, bywała leniwa a jej zapał do pracy często gasł niczym zapałka na wietrze. Była uczennicą przeciętną, średnia z reguły wahała się jej pomiędzy 4.0 a 4.8. Jednak pomimo nauki Ciszka jak każdy z nas swoje gimnazjum kochała miłością szczerą i niesamowitą, niespotykaną u uczniów. Prawda bowiem jest taka, że mało kto może z czystym sercem powiedzieć, że uwielbia swoją szkołę. My jednak nigdy nie byliśmy normalni, co Daria bardzo często nam powtarza i twierdzimy że nasze gimnazjum było jedną z najlepszych rzeczy jakie nam się kiedykolwiek przydarzyły.
Przygodę z Gimnazjum nr 21 zaczęliśmy wszyscy we wrześniu 2009 r. Jako klasa Ib. Ogólnie większość osób się bardzo dobrze znała, ponieważ klasa została utworzona z uczniów pobliskiej podstawówki a mianowicie VIc i VIb. Tylko 1 osoba do naszej podstawówki nie uczęszczała, a był to Adaś. Z gimnazjum zaaklimatyzowaliśmy się nadzwyczaj szybko, może to dlatego, że jakoś nikt nie przepadał za podstawówką ani za nią nie tęsknił, a może po prostu od samego początku wiedzieliśmy, że wkrótce stanie się naszym drugim domem. Naszą wychowawczynią została pani Kozłowska, nauczycielka matematyki o której powiem więcej w osobnym rozdziale.
Jak już wspomniałam Ciszka swoje gimnazjum bardzo kochała. Nie wiadomo jednak czy Daria również pałała tym uczuciem do tego miejsca, jednakże uwielbiała Ciszkę zaciągać w dziwne obszary szkoły na całe przerwy a czasami nawet i trochę lekcji. Miały one kilka swoich ulubionych miejsc. Nazwijmy je więc ‘ulubione szkolne miejsca Ciszki’ dla nadania odrobiny melancholii tym lokalizacjom. Przedstawię wam teraz TOP3 USMciszki

Numer 3 – gabinet pani psycholog.
Kilka linijek wyżej zwierzyłam się wam z mojej niewiedzy na temat uczuć Darii do G21, jedno wiem jednak na pewno ... Daria wielką sympatią i ufnością darzyłam naszą szkolną psycholog. W sumie to jako tako jej się nie dziwie bo to babka przesympatyczna z ogromnym poczuciem humoru i mająca do Darii słabość. Daria więc uwielbiała spędzać u niej czas a co się z tym wiąże, zabierała tam też Ciszkę. Zawsze później wracały na lekcje z jakąś nową zdobyczą prosto od pani (najbardziej to ja zazdroszczę podkładki pod myszkę z Hello Kitty ...) i kilkoma news’ami

Numer 2 – Damian
Historia Damiana jest długa i kręta i zastanawiałam się nawet czy by nie napisać o nim osobnego rozdziału, ale później doszłam do wniosku, że prędzej byście zdechli z nudów niż to doczytali do końca. W ostatnim roku naszego pobytu w G21 nasz szkolny sklepik nie został otwarty z powodu braku poczciwej babci na stanowisku sprzedawcy. Nasze gimnazjum zainwestowało więc w automat z jedzeniem i napojami. Z początku jakoś żadne z nas szczególnie zachwycone tym nie było, do czasu aż automat za sprawą rączek Darii nie zaczął rozdawać ‘gratisów’. Oczywiście gratisy polegały na tym, że nie wiadomo jak ale Daria zawsze za 1zł potrafiła wyciągnąć z niego słodycze o wartości 5zł. Wtedy to automat się zepsuł a kiedy się naprawił, w momencie włączenia go na panelu pojawiło się imię prawdopodobnie właściciela firmy od automatu, a brzmiało ono ... Damian. Od tej pory automat na zawsze przestał być automatem a stał się Damianem. Jego popularność wśród M7+ podniosła się o kilka procent, a dzień bez wycieczki do Damiana był dla Ciszki i Darii dniem straconym.

A teraz długo wyczekiwany ... Numer 1 – pieniek
O tak, szkolny pieniek jest bez wątpienia ulubionym miejscem przesiadywania Darii i Ciszki. Jest on usytuowany z tyłu szkoły tuż przy ogródku, na prawo od boiska. Nie jest on może zbyt duży, ale wystarczający by spokojnie pomieścić od 2 do 4 osób.
Tak więc, kiedy tylko pierwsze promienie wiosennego słońca okalają ziemię a drzwi szkoły zostają na przerwę otwarte, nasze drogie dziewczyny udają się na pieniek by spędzić na nim całą przerwę gadając o nie wiadomo czym. Szczególnie lubią odwiedzać go przed chemią, na którą pani dyrektor zawsze spóźnia się co najmniej pół godziny, jest to wtedy tzw. Trzydziestominutówka.

Zdziwić was może iż w tym zestawieniu ani razu nie padł szkolny kibel ... no cóż, jak już za pewne gdzieś napomknęłam, Ciszka nie należy do osób zwykłych. Żadne z M7+ nie należy do osób zwykłych, a siedzenie na przerwach w szkolnej toalecie jest zbyt oklepane i wybaczcie, ale my nie widzimy w tym nic nadzwyczajnego. No chyba, że Daria zamknie Ciszkę w kiblu bądź ciepie w nią papierem toaletowym, wtedy jest to widowisko pierwszej klasy i wszyscy z przyjemnością na to patrzymy. Ech, ja to jednak kocham nieogarnięcie Ciszki.

1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń