niedziela, 1 lipca 2012

Nie spię bo trzymam Ciszkę.

Wixa, wixą,a po wixie baseen!
Jak Wam mijają pierwsze dni wakacji? ;) W Katowicach lato na całego gdyż popołudniu mieliśmy temperaturę około 34 stopni, a więc kilka godzin po opuszczeniu mieszkania Julki, w którym nocowaliśmy zeszłej nocy, udaliśmy się wraz z Kam, Mylajem i Danielem na basenik.
Na basenia skwar, tłok i cieplutka, nagrzana woda - jak dla mnei spoko.
Mylaj stwierdził ze wyglądam jak dryfująca kłoda drewna w wodzie, więc rozumując na kobiecy tok myślenia, przyjełam do wiadomości ze wyglądam jak deska, trochę kombinacji, i wyszło ze jestem meblem, a dokładniej kredensem. Jestę kredęsę . ;>
Po kilku godzinach opuściliśmy basen i wróciliśmy do domu gdzie wzięłam zimny prysznic.*-*
Teraz mykam popsikać się jakimś preparatem an poparzenia, bo niestety słońce zostawiło mi przykrą pamiątkę, a za chwilę na wielki finał do Mylaja.
Espania! ;3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz