sobota, 25 sierpnia 2012

Popukali, postukali i się włączyło o.O

uhuhu, mój zasilacz od lapka się włączył ! *-*
Szkoda tylko, że stało się to w momencie w którym moi rodzice po tygodniowej nieobecności powrócili do domu -,- No ale cóż, mogłam przynajmniej w końcu napisać kolejny rozdział przygód naszej wspaniałek kreyzolki Ciszki ! Wybaczcie, że musieliście na niego tak długo czekać, ale w tym roku wakacje calutkie spędzałam na walizkach i naprawdę nie miałam kiedy go napisać . ;c
W każdym razie w końcu się spięłam i powstał nowy, nie tak fajny jak poprzednie no ale zawsze coś ... tadaaaam ! ;D

Mała Książeczka Miłostek Ciszuni

4. Powiązania rodzinne

 Wyobraźcie sobie sytuacje w której przez 15 długich lat mieszkacie sobie grzecznie z mamusią i tatusiem aż tu nagle pojawia się siódemka szajbusów którzy zaczynają wmawiać Ci, że nie jesteś córką swoich rodziców. Dobre nie? Ciszka jednak nie uważa tego za fajne gdyż całe M7+  wmawia jej coś podobnego już od roku, ale cóż zrobić kiedy fakty mówią same za siebie ?
 Przyjrzyjmy się więc rodzinie Ciszki, a jest to zadanie fascynujące niczym jednorożec, więc czytajcie z tchem zapartym. Ciszka przyszła na świat jako jedno jedyne dziecko swoich rodziców – Beaty i Witka. Starali się oni o dzieciątko długo, więc Ciszkę niesamowicie rozpuścili, czego na szczęście w gruncie rzeczy na pierwszy rzut nie widać. Mama Ciszki jest osobą wygadaną, lubiącą stawiać na swoim. Jeśli coś dzieje się nie po jej myśli, to aż strach się bać, uwierzcie mi, lepiej wtedy schować się w najciemniejszym kącie szafy, a już cudownie by było gdyby okazało się iż jest to szafa prowadząca do Narnii. Jej mąż natomiast, jest jej kompletnym przeciwieństwem – flegmatyk jakich mało, na wszystko ma czas i nigdzie się nie śpieszy, jest wśród M7 prawdziwą legendą, ma swoich fanów w postaci aż Mylaja i grono oddanych wielbicielek. Wszyscy czekają tylko na moment w którym pan Witek otworzy usta by do nas przemówić, co niestety robi rzadko, jednak kiedy już coś powie to jest to kolejne błyskotliwe stwierdzenie. 
Bądź co bądź, rodzice Ciszki tworzą udaną parę i wszystko było by cudowne gdyby nie fakt, że mama Ciszki nie może być mamą Ciszki ! Będąc całą siódemką na wakacjach u mojej babci która przyjęła nas bardzo chętnie (albo po prostu nie miała innego wyboru) stworzyliśmy listę powodów dla których matką Ciszki nie jest jej mama tylko, uwaga, uwaga, nadchodzi wstrząs roku ... siostra jej taty, ukochana chrzestna, ciocia Ania !
 Poniżej przedstawiam listę z wyszczególnionymi punktami na które należy zwrócić szczególna uwagę.

Lista: ‘dlaczego Ciszka nie jest dzieckiem swoich rodziców’

1. Nie ma żadnych zdjęć z okresu kiedy mama Ciszki była w ciąży.
2. Ciszka nie jest podobna do swojej mamy nawet w najmniejszym stopniu.
Serio mówię. Porównując sobię matkę z córką nie widacz żadnego podobieństwa. Mama Ciszki mogła by ją z łatwością zostawić na dworcu w jakimś Wąchocku i nikt by jej nie mógł wmówić tego, że Ciszka to jej dziecko.
3. Jej kuzynka, Lenka, córka cioci Ani wyglądka kropka w kropke jak mała Ciszka
To jest argument nie do przebicia ... Lena to wykapana, 2-letnia Weroniczka! Porównując sobie ich zdjęcia, można się pomylić która jest która.
4. Mama zawsze zbywa Ciszkę gdy ta się pyta, czy jest Adoptowana
5. Ciszka ma ledwo 158cm podczas gdy jej tata ma ponad 180cm, a mama jest mojego wzrostu (albo nawet i wyższa) czyli ma w granicach 170cm 
6. Ciszka i jej ciocia mają wiele wspólnego.
Naprawdę. Zaczynając od wyglądu, poprzez wyczucie stylu, wzrost, na charakterze skończywszy.

Tu lista się kończy, choć pod niektóre punkty można by jeszcze podciągnąć inne. Sądzę jednak iż tyle wystarczy by pokazać wam jak bardzo pochodzenie Ciszki jest niejasne i pogmatwane. Ona twierdzi jednak iż gadamy głupoty i zawsze się wścieka jak znów zaczynamy drążyć ten temat. No ale czy to nasza wina, że o tym się tak fajnie gada ? Za każdym razem jak zaczynamy, do naszej listy dochodzi kolejny punkt a Ciszka jest coraz bardziej wściekła. W końcu stanęło na tym, że Ciszka ma 2 mamy, czy jej się to podoba czy nie.
No ale oprócz normalnej rodziny (choć ja nie wiem czy ona jest do końca normalna skoro występują w niej takie anomalia), Ciszka ma również rodzinkę tzw. ‘fejsbuczkową’ którą byliśmy na długo zanim utworzyliśmy ją na facebook'u. W jej skład wchodzi – Matka Julka, bogaty wujek z Ameryki – Centuś, najlepsze rodzeństwo pod słońcem czyli ja wraz z Mylajem (Tak, tworzymy kazirodczy związek, mamie Julce, trudno jest to przełknąć) oraz wychowywana na spółkę ze mną córka Sandzia. Tą rodzinkę oczywiście Ciszka kocha w takim samym stopniu jak swoją ‘spokrewnioną' i spędza z nią tyle samo czasu jeśli nie więcej.
Podsumowując ... po bliższym przyjrzeniu się stosunkom międzyludzkim Ciszki stwierdzam, że chyba więzy krwi nie są w życiu takie ważne. Ważna jest miłość, szacunek i wzajemne zrozumienie, a Ciszkę wszyscy, dziwnym zbiegiem okoliczności wszyscy kochają, szanują, ale niekoniecznie rozumieją.

7 komentarzy:

  1. Hah ;d super. Podoba mi się.
    Dodaję się do obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha uwielbiam te rozdziały <3
    Świetny blog, świetna notka, jak zwykle :3
    Pat.

    OdpowiedzUsuń
  3. super zapraszam do mojego http://idznacalosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie , fajnie ! ;d ale wydaje mi sie ze moze powinniscie zrobic jakas nowa zakladke na "Milostki Ciszuni".. Opowiadania moim zdaniem sa swietne ,ale czytelnikowi nie chce sie szukac,gdzie np. jest 2 rozdzial ,a gdzie 4.. ;) wydaje mi sie ,ze dobrze radze ,ale to juz wasza sprawa ;)) to jest tylko taka moja mala uwaga ;)

    P.S Kamila masz talent do pisania takich tekstow. Nie zmarnuj tego ! ;d


    Wasz kochany anonimek xdd

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam małe pytanko. :D
    Czy będzie kolejny rozdział Miłostek Ciszuni.?
    Uwielbiam bloga, Miłostki Ciszuni najbardziej. ♥
    Bardzo lubię czytac kolejne rozdziały. Fajnie się troszkę dowiedziec o Ciszce. ;)
    To naprawdę ciekawa osóbka, już ja zareczam. ;))
    A wasza rodzinka mnie urzekła. ♥ ;D

    A blog, jest najfajniejszym blogiem, jakiegokolwiek czytałam. Ciekawy, czasem zabawny.
    Ta trójka blogerek, (mam na mysli Kam.^^, Ciszkę i Sandzię.) ma wyobraźnię i entuzjazm. Umiew opowiadac o swoich uczuciach.
    Macie talent. Talent do wyrażania swoich opiii. Może to zabrzmieć dość śmiesznie i głupkowato, ale to moje zdanie. ; ).

    Pozdrawiam, Gabrysia. ;) ( Tak, tak Ciszka, nie bd tego pisać. :D)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kam:

    Rozdziałów planuję sporo, więc już o to się nie martw.
    Nie wiem kiedy, jak znajdę inspiracje i pomysł to napiszę.
    No i dziękuje za opinię, pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. To dobrze, juz czekam ze zniecierpliwieniem.^^

    Miłego pisania zyczę. xd ♥

    Gabrysia. ;)

    OdpowiedzUsuń