środa, 25 sierpnia 2010

Wanna be your lover Not your fucking mother xdd Środa.

To wyzej to cytat z piosenki Katy Perry xd żeby nie było xd

Wstałam zgodnie z planem o 9.00 tylko szkoda że cała oblana potem i prawioe pal[pitacją serca. Mój sen był okropny , lecz nie było w nim żadnych potworów ani nic xd Poszłam do łazienki przemyć twarz zimną wodą , i uszczypnąć się że to był tylko sen xd
Następnie poszłam do kuchni sprawdzić czy jest cos dobrego na śniadanie , nic dobrego nie znalazłam więc napisałm się szklanki wody. W moim pokoju panował chaos , po nocnym przywieszaniu plakatów. Przykleiłam dużą Katy Perry , Taylora ( Juz mam dwa plakaty *.*) i gigantyczny plakat zmierzchu , żeby cioci nie było przykro , bo kupiła go w empiku. Oczywiście plakat jest za duży i nie utzrymał się na taśmie klejącej , wieć odpadł ze ściany o trzeciej w nocy =.=" Posprzątałam pokój , włączyłam kompa , zerknełam na zergarek
9.40 - zbieram się.
Więc zebrałam się dość szybko , założyłam szorty , biała koszulkę z trampkiem. Do tego adidasy , spakowałam rolki do siatki i poszłam do cioci mieszkanie obok. Miałam jechać z nią i Leną na 3 stawy więc wziełam sobie rolki by jak ciocia będzie jechać wózkiem po chodniku bym obie pojeździła na rolkach po jakimś równym asfalcie a nie po tym co jest na lgt =.="
Zapukałam , ciocia mi otworzyła. Pomogłam jej wyjechać wózkiem na kaltkę itp. Gdy byłyśmy na miejscu . poszłam na ławkę , przebrałam buty na rolki , założyłam słuchawki i jazda xddd ;P. Ta trasa ma jakiś ponad kilometr , w pierwszą stronę przejechałam szybciutko bo ciągle w górki , gorzej było z powrotem , ponieważ ciągle pod górkę :\. Przejechałam tą drogę z piętnaście razy i byłam padnięta więc zaczęłam szukać cioci. Oczywiście musiałam przejchać to jeszcze z dwa razy zanim ją znalazłam. Okazało się że ciągle dzwoniła do mnie a ja zapomniałam jej podac mój nowy numer. Upsz ^^"
Po przebraniu rolek poszłyśmy na lody. Ciocia dała mi dycha i miałam kupić dwa magnumy. Taa jeden Magnum 6.00 zł =.= a w sklepie 4.00.
Więc ja kupiłam sobie big trio. Na parkingu z piętnaście minut próbowałyśmy włozyć złożony wózek do bagażnika =.=" Złośliwość rzeczy martwych , w tamtą stronę nie było żadnych problemów. W drodze powrotnej , gdy w aucie chciałam posłuhać muzyki to zauważyłam że mam już słaba baterię więc gapiłam się na śpiącą Lenkę *.* W domu pierwsze co zrobiłam to włączyłam kompa i gdy usiadłam na krześle , nagle poczułam falę zmęczenia. Żeby się jeszcze bardziej nie rozleniwić czym prędzej napisałam esa do Julki by po mnie przyszła. Zjawiła się po dziesięciu minutach , akurat dodawałam nowe piosenki na bloga. Posiedziałyśmy trochę na sd , grzendzie.pl i wyszłyśmy zanieśc moje rzymianki do sklejenia. Oczywiście wybrałyśmy najdłuższą możliwą drogę =.=" U szewca myślałam że nie wziełam kasy więc powiedziałam że zapłacę przy odbiorze , kasę oczywiście miałam tylko że była pomiędzy kluczami w kieszeni :/. W drodze powrotnej poszłyśmy po D.H
- Hej Daria , wyjdziesz ?
-Nie  bo idę
- A gdzie ?
-A cię to , po prostu idę.
-Okey, spoko.
-No i co się Ciszunia obrażasz ?
-Ja się nie obrażam , nie chcesz mówić to nie tylko nie oczekuj że ja Ci będe mówić zawsze gdzie idę i o której będe.
- Jasne , obraziłaś się.....(zamknięcie przeze mnie drzwi , ponieważ nie chciało mi się tego słuchać)
Następnie urządziłyśmy sobie z Julką mały maraton po sklepach w poszukiwaniu loda Rockefeller , oczywiście go nie znalazłyśmy. Kupiłam sobie rożek z princessy tak samo jak Julka.Poszłyśmy na moje schody , gdzie wygonił Nas , pojebany ochroniarz =.=" Poszłyśmy na białe , lecz tam się Nam szybko znudziło więc poszłyśmy do mnie.
U mnie :
Poprosiłam Julkę by odniosła mi mój talerz bo chce zobaczyć jak moja mama zareaguje xdd Oczywiście było że nie potrafię się zachować xd Ale potem mama zaczeła się śmiać xd Po wyściu ode mnie poszłyśmy po Sandrę. we trzy poszłyśmy na nowy skwerek a tam to byla akcja xd
Najpierw poszłyśmy Na konika xd , potem to takiej zajebistej żółtej tuby która kojarzy mi się z beczką śmiechu w wesołym miasteczku xd Potem poszłyśmy na hustawki i obserwowałyśmy kilka akcjii xd
Pierwsza:( przepraszam za przekleństwa , mam nadzieje że to Wam nie przeszkadza bo staram się nie przeklinać , ale teraz cytuje)

Cztero letnie dziecko , woła to jakiejś dziewczyny ze szkoły s[pecjalnej ( wcale nie wyglądała na szkołe specjalną )
Dziecko 4 lata : No i co powiesz  kurwa , jak ci zaraz kurwa przyjebie to będziesz miała ty mała pizdo , szmato.
Dziewczyna ok.14 : No co mały zjebie , chyba ja ci zaraz kurwa tak przypierdolę że kurwa będziesz miał mały pojebie.

Akcja druga:
Dziecko weszło na trzy metrowy płot , zobaczyła to jego mama i zaczęła po nim ryczeć i ciągnąć go za uszy :/

Akcja trzy :
Ktoś z końca skwerka krzyczy , czy ktoś ma ognia. A Julka w tym samym momencie zaczyna przeszukiwać energicznie torebkę xdd.
Oczywiście żadna z Nas nie pali ale to tak śmiesznie wyszło.
Potem poszłyśmy na hilwę  gdzie nic specjalnego się nie działo. Jedynie co to Sandra zaproponowała byśmy w nowym roku szkolnym co tydzień się spotykały i uczyły razem. Ciekawe kiedy jej się odechce , pażdziernik ?
Papa , komentujcie coś tutaj ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz