środa, 8 września 2010

Urodzinki Mamy ^^ .

Wstałam po 7 , zerwała sie z łózka , udając się do łazienki - umyłam buzie , zęby , pomalowałam się , wyprostowałam tylko grzywke , bo miałam dziś (` niby ` ) loki . Założyłam różową bluzkę z tryskawką , i napisem `sweet` , dżinsy i sweterek ^^ .
Jak byłam gotowa pościeliłam łózka , i zauważyłam że gdzieś zapodział mi się telefon , no cóz , musiałam sobie bez niego poradzić .
Wyszłam po Cichą , wjechałam windą na góre , i Kam na powitanie się na mnie wydarła że po co do nich jechałam , tylko im winde zabrałam xd . Ale i tak wiem żę mnie kochasz ;D .
Poszliśmy do szkoły ( byłam już Kam , Cicha , Julka i Szymon .)
Pierwsza lekcja infa - przeleciała w miarę ok ( ;.
Następnie chemia : Wszyscy byli źli , bo nie mamy z panią dyrektor , tylko z jakąś inną babką , jak na mój gust nie jest najgorsza - ale okaże sie w przyszłości ;d .
Następnie historia - troche pisania , ale przeleciało szybko . Matma - największe zło O.O nei było najgorzej , ale fajnie też nie ;p .
Kolejna lekcja z Noworzynką , tym razem `żart (zajęcia artystyczne) - napisaliśmy kilka zdań w zeszycie , a potem rysowaliśmy wspomnienia z wakacji czy jakoś tak xd . Postanowiłam narysować to gdzie była Julka , bo ja byłam w domu , albo u babci , do której mam 15 min busem xd .
Godzina wychowawcza , na której oczywiście była matma . - musze do tego przywyknąć : /.
I na koniec Polski . Coś tam o biblii + kartkówka : / . Mam nadzieje że napisałam chociaż na 3 xd .
Po lekcjach Beata mnie troszke podprowadziła , po drodze spotkałam Olka , i poszedł ze mną do kwiaciarni po kwiatka dla mamy ( :.
Kupiła żółta róze - przyszlismy do domu , dałam kwiatka mamie , złożyłam życzenia . Potem poszłam wyrzucić śmieci i po doładowanie na fona dla mamy . Kiedy wróciłam , ogarnęłam troche pokój , przebrałam się z rurek na leginsy i zaczęłam składać pranie . Jakos dziś dziwnie nie drażniło mnie to że musiałam to robić xd .
Kończąc to wyczerpującą czynność zaczęłam czytać po raz drugi `Zaćmienie ` ( na jednym momencie pod koniec książki ... sie popłakałam , ale to było wczoraj xd . Ale to było takie śliczne . Na ten temat wzdychałyśmy z Kam w szkole ;d xd.) Przy okazji znalazłam telefon , który schowałam rano do łózka z pościelą xd .
Ok 17 przyjechali gości - Ciocia , wujek , 5 - letnia kuzynka , miesięczna kuzynka , babcia , druga ciocia i przyszywany kuzyn ;d .
Zjadłam 2 kawałki ciasta , poprzyglądałam się w końcu Kornelce , jakie małe dzieci są słodziachne *.* I miała taki słodziutki różowy dresik , Ajć xd ^^ .
Julka nie mogła siedzieć z nami w pokoju ze względu na Kornelię , aby jej nie zarazic , bo sama jest przeziębiona . Cały czas mnie wołała :
Julka : Sandruśś .? Chodź .!
Ja : Już idę . xd
Julka : (1O minut później ) No chodź ... cos ci pokaże [łobuzerski uśmiech]
Poszłam za nia , i zaczęła mnie gilgotać , przybijać mi piątki (przyznam się że trochę mnie bolało xd .) Jak włączyłam komputer , to powiedziała mi że mam jej wejśc na mini mini . pl O.O
Weszłam , pograłam z nią 15 min , i wyłączyłam , ale nadal mnie męczyła ; / xd .
Poszłam do pokoju , i Arek z Bartkiem (wujek) wzięli mnie `tak jakby na ręce` jeden mnie za jedną nogę podniósł , drugi za drugą , i chyba przez 1O minut tak se u góry siedziałam ;D . Ale fajnie xd . I prawie w drzwi przywaliłam , ale mn ijesza o to xd.
A Julka przez cały czas mnie dręczyła xd .
Ok 2O pojechali , zaczęłam oglądać na wspólnej , ale nie było zaciekawe , więc teraz kończę tą notkę , czytam papilotka , słucham płyty Rihanny , razem z Katy Perry (przekonałam się do tych piosenek ^^ .) i jem pomidory , mam niedobór żelaza i wapnia , i oko mi tak śmiesznie skacze , więc musze jeść xd .
No więc bayo bayo , miłych snów HD xd .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz