Chcąc nie chcąc otworzyłam oczy i zaczełam się szykować. Przypominało to czynnośći zombie. Od wczoraj jestem chora , wziełam termometr i zmierzyłam temperaturę - 37 stopni...
Zniechęcona wpakowałam do plecaka wszystkie potrzebne książki , zjdłam śniadanie i już przyszła Julka.
Zaraz za nią Sandra i Kam , wyszłam choć o stokroć wolałabym zostać w domu , ale mam za dużo rzeczy do pozdawania.
Pierwsza lekcja - Niemiecki , poprawiłam zadanie domowe na cztery. I tu jest zasada " Po jakiego huja się starsza z zadaniem domowym , napiszesz sama dostaniesz dwóję , napiszesz z translatu dostaniesz piątkę" No i tej zasady będę się trzymać przez najbliższy rok szkolny.Tak pozatym to Daria ciągle pierdoliła coś że jest słodka i gorąca a ja dostałam minusa bo nie wiedziałam jaki jest yy...,no te ( jak to się nazywa kurde?! xd) to die , das , der od szpinaku :(
Druga lekcja - Matma , kurde ja nie chce , nudy prawie przysypiam , jeszcze w dodatku mnóstwo zadań robimy ,dużo zadań domowych , masakra >.<
Trzecia lekcja - Angielski , dostałam 4- z kartkówki ze słówek , łoł , liczyłam na niecałe trzy xd ....Jeny , kurde dni mi się mylą , kartkówki oddawała wczoraj xd ! Dziś była praca w gupach , byłam z Bartkiem , Szyminem i Julką , dostaliśmy po plusie , piątki dostała oczywiście grupa Cendera =.="
Czwarta lekcja - Matma =.=" Jak już pisałam , dużo zadań , ogólnie nudy , pierdoły , jakiś dziwny temat.
Na przerwie poszłam z Darią do sklepu , po wodę na W-F.
Piąta lekcja - WF xd Biegałam przez jakieś 25 minut i dostałam cztery plus :/ Kurde , dostałam pod sam koiec taką kolkę że nie mogłam się ruszyć , strsnie bolało więc musiałam zejść. Ehh to mnie dobija bo wszyscy dostali piątki lub szóstki =.="
Szósta lekcja - WF... grałam z ringo i miałam bk z bulwersu Darii gdy nie złapałam ringa :D Potem grali w siatę a ja nie chciałam więc wytłumaczyłam się stanem podgorączkowym. Babka se pado że mam liczyć punkty -.- Tabliczka z punktami do p[rzewijania jest w tak doskonałym stanie że rozpierdoliła mi się w rękach i potem bardziej od zapisywaniu punktów , byłam przejęta naprawianiem jej =.="
Po lekcji wróciłam do domu , zobaczyłam że mam jakąś kasę w skarbonce więc skoczyłam sobie po BRAVO do sklepu. Poczytałam ( ehh w BRAVO piszą o Honey ^^ nie tyle się ciesze , jak jestem w szoku , myślałam że piszą tam tylko o Miley i Bimberku :/ ) Odrobiłam też denne zadania...
Zjadłam obiad i zaczęłam się zastanawiać kogo wezmę sobie na świadka na bierzmowaniu i jakie sobie wezmę trzecie imię ... co myślicie o Kindze?
Moje rozmyślenie przerwał domofon...Kam i Sandzia. Wyszłyśmy najpierw do księgarni po pastele. Złożyłam się z Kam po pięć zyla i mamy pastele na plastykę. Zaniosłyśmy je do domu i poszłyśmy na hilwę , gdzie po chwili dołączyli do Nas Bartek z Machlarzem i Szymonem a potem Daria...Posiedzieliśmy trochę na hilwię , między czasie Daria się fochła i wróciliśmy do domu.
W domu zjadłam hot doga , wziełam prysznic i dokończyłam zadanie z matmy. Teraz się nudze i słucham muzy. ^^
Komentujcie coś tutaj no ! xd
Ehh stare z Chorwacji , jakoś tak mnie naszło :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz