Mam już dość .! Przebudziłam się, popatrzałam na zegarek i zonk... było zaledwie dwie minuty po północy a ja miałam wrażenie jakby było około szóstej, a to wszystko przez ten jebany ząb >.<"
Tak mnie bolał, że nie umiałam spać, był mi gorąco co było bardzo dziwne. Zrzuciłam z siebie koc z kołdrą, które wylądowały na ziemi, a ja skuliłam się w kłębek próbując zasnąć. Oczywiście nic z tego - wzięłam swoje "okrycia" z ziemi, położyłam na łóżku i wsunęłam pod nie próbując zasnąć. Przebudziłam się po raz kolejny ok trzeciej, potem około czwartej, a gdy Olek wstawał zdziwiłam się że tak mocno spalam bo Arka nie słyszałam. Udało mi się jeszcze zasnąć, a około 8:40 wstałam z zamiarem włączenia sobie muzyki z kompa jak najgłośniej, ale okazało się że mama jest w domu i nie da rady -.-"
Próbując ignorować ból zęba, założyłam skarpetki i kapcie wchodząc do kuchni i szperać po wszystkich szawkach szukając czegoś na śniadanie. Zrobiłam sobie płatki z mlekiem, poszłam do łożka, przykryłam się kocem i zjadłam śniadanie.Z racji iż wypadało się zacząć zbierać do szkoły, wzięłam do ręki jakiś sweter oraz dżinsy i poszła się "ogarnąć". Pomalowałam sie ubrałam itd a następnie poszła zrobić sobie drugie śniadanie do szkoły. Oczywiście nie było nic innego poza żółtym serem, i do tego ketchup się skończył -.-"
Zrobiłam sobie te nieszczęsne kanapki, wzięłam jeszcze jogurt truskawkowy, spakowałam i wyszłam po dziewczyny.
U Ciszki ku mojemu zdziwieniu byłam pierwsza. Weszłam do pokoju Ciszki, pod głowy dałam poduszke i próbowałam zasnąć (wiem, wiem i tak bym nie zasnęła - ale warto było sprawdzić xd.) ale chwile potem przyszła Kam, i zaczęłam cos pieprzyć, sama nie wiem o czym i nie dała mi se pospać =.="
Tuż przed wyjściem przyszła Julka, i sama nie wiedziała dlaczego tak późno xd.
Technika - i dopiero teraz dowiedziałam się że będzie kartkówka z fizyki (nic nie umiałam, bo w ostatni poniedziałek mnie nie było -.-")
Historia - gadka kto idzie do kina potem praca z tekstami źródłowymi oczywiście nie miałam książki i zdążyłam zrobic tylko 2 z 3 tekstów -.-"
Fizyka - z tego co zapamiętała, 2 zadania miałam dobrze w co wątpię xd.
Angielski - przymiotniki oraz pani Królewska udająca bliźniaków - bezcenne xd.
Niemiecki - oraz nieszczęsny sprawdzian, na który nic nie umiałam =.="
W domu zjadłam obiad, przepisałam zeszyt do fizyki i techniki, przepisałam plan lekcja na inna kartkę i przywiesiłam na biurku. Umówiłam się z Kam na dwór, posiedziałam na kompie, zanim sie obejrzałam była 16, a biedna Kam juz na mnie czekała, ale to wszystko wina Dawida który zagadał mnie na Facebooku xd
Poszłyśmy na hilwie, zaczęłyśmy słuchac muzy z "bezimiennego Stefana" (telefon Kam nazwany tak przeze mnie oraz Szymona xd.)
Zawiesiłam Kamili sweterek na koszu i miałam zaciesz, a ta skakała i w końcu udało się jej zdjąć sweterek.
Po jakiejś pół godziny przyszedł Szymon, a niedługo po nim Ciszka. Kazałam im zdjąć bluzy i tak dalej i zrobiłam "kanapke" z naszych kurtek sweterków i bluz xd.
Chciałam puścić muze z mojego telefonu, ale puściłam tylko jedną posienkę, więcej sie nie dało bo klawisze w telefonie mi się psują =.="
Kam obraziła sie na mnie i Ciszkę ponieważ stwierdziłyśmy iż jest głupia czy cos w ten deseń, nie pamiętam xd. W każdym bądź razie ta się do nas nie odzywała. Zaczęłam przeklinać na mój telefon, że jest głupi że jest dziadem i tyle xd. Chciałam powiedziec na niego "Hu*u" ale się zawiesiłam i wydusiłam z siebie tylko "Hu...Hu...Hu..." Ciszunia dokończyła : "Henryk" xd Będziemy nazywać go Henryk.
Sprzeciwiłam sie Ciszuni mówiąc iż imie mojego telefonu musi zaczynać się na "Hu" i telefon został ochrzczony "Hubert" .
"Ale jak to ... Czyli mam dać w nazwie telefonu " Sandzia w nawiasie Henryk ?"" I w tym momencie dostałam ataku śmiechu wraz z Ciszką xd. Kam również zaczęłam się śmiać, jedyny nieporuszony był Szymon.
Gdy zaczełyśmy słuchać "Not Like The Movies" zaczęłam żalić się iz cholernie tęskni za kuzynka, która wyjechała w wakacje do Irlandii (na zawsze T.T) w sumie to jedyna osoba w rodzinie z którą można było pogadać o wszystkim - i najlepiej wakajce spędzało sie u niej . A teraz kicha bo ta wyjechała >.<"
Ciszunia powiedziała iż jej ciocia bęzie się wyprowadzać, i kto będzie dawał jej klucze do mieszkania gdy ta zapodzieje gdzieś swoje a w tej samej chwili Katy śpiewa "Stupid Girl" - czyli kolejny tak śmiechu dzisiejszego dnia xd. Nie ma to jak wyczucie Katy xd.
Było juz około w pół do siódmej więc zaczęlismy zbierać się z hilwy. W domu zjadłam 2 bułeczki z dwu smakową nutellą, posiedziałam na kompie, a teraz spadam bo Olek sie niecierpliwi bo "teraz on"
Koszmarów w HD xd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz