wtorek, 19 października 2010

Imieniny Julki są w grudniu... no to bierzemy łyżwy ! *.* - wtorek ! ^^

Ze snu o mazurach ( ach, ja chce wakacje ! T.T ) wyrwałą mnie jak co dzień Katy ( a raczej jej piosenka xd ) Wstałam, umyłam się, ubrałam, spakowałam do szkoły i wyszłam z Puszysławem. Na dworze było zimno, wiec zaczęłam sobie nucić nasz najnowszy singiel "w pizdu zimno" ( autorstwa zespołu CiszKam: don't copy ! xd ) Wróciłam do domu i zaczęłam jeść śniadanie i robić sobie cośkolwiek do szkoły gdy zadzwonił domofon. Oblookałam zegarek i aż się zaksztusiłam... kuźwa, już tak późno ? o.O No nic, zostawiłąm niedokończone sniadanie i wyszłam na to zimno po raz drugi T.T U Ciszuni jak zwykle byliśmy z Szymonem ostatni ( Sandzia podobno specjalnie wyszła wcześniej by być przede mną xd ). Ciszka jeszcze przeglądała mistrzów i szukała kluczy xd Lekko spóźnieni wyszliśmy do szkoły do której dotarliśmy pare minut po dzwonku
Niemiecki - nowy, lajtowy temat ^^ Babka jeszcze nie oddała sprawdzianów... mam nadzieje iż zrobi to jutro >.<
Matma - na której wraz z Darią, Dominiką, Sandzią, Bartkiem i Centusiem udaliśmy się na multitest który był w chuj trudny -.-"
Angol - sprawdzian. Laaaajt xd
Matma - potęgi... kurwa, ja się pytam ileż można ! To chyba najdłuższy temat w tym roku szkolnym z matmy xd
Wf x2 - Najpierw biegi... ijej ! mam 4 ^^ potem skrzynia, nastepnie nożna i badminton ^^
Po szkole siedziałyśmy z Cichą jakieś pół godziny na schodach myślac kim moglybyśmy zostać z zawodu. Niestety panosząca się wszędzie matma zniechęciła nas do wielu kierunków więc doszłyśmy do wniosku iż zostajemy przy naszej psychologii ^^ W domku ugotowałam obiad i wyszłam z Sandzią na dwór. Poszłyśmy do sztoga gdzie kupiłam sobie tymbarka a potem na skwerek. Siedząc na ławce zauważyłyśmy idącą do okulisty Ciszunie. Zaczełyśmy się drzeć ale najwidoczniej Ciszka oprócz problemu ze wzrokiem ma również coś z uszami xd W każdym razie z zacieszem wysłałyśmy jej esy o treści "Widzimy Cię" i udałytśmy się na konika ^^ Po kilku minutach przyszedł Szymon z Bartkiem. Posiedzieliśmy jeszcze troche na skwerku, bartek zmolestował takie coś do hustania dla maluchów, a potem udaliśmy się na hilwe. Tam zaczęło sie ciepanie lisciami i próby zatrzymania Szymonam, który na siłe chciał się udać do domu. Oczywiście nic nam z tego nie wyszło, wiec o 18.30 zmyłam się wraz z nim do domu.
W domku, wyszłam z Puszysławem, a potem słuchałam chyba godzinnego paplania Tyśki jak to ona świetnie się bawiła u Basi ( jej koleżanka z przedszkola ) Ech... myślałam, że wykituje. Potem wlazłam na kompa i zaczęło się istne szaleństwo z przesyłąniem zdjęć z Uro Julki ^^ Ach ! ja chce jeszcze raz xd
Peace and Love wszystkim ! ^^

Cała ekipa w komplecie !
( stwierdzam brak Bartka xd )

2 komentarze:

  1. Sandzia : Nie patrzcie na moją mine na tym zdjęciu .! Ale za niedługo ci się odwdzięczę Kamila ;] ;D.

    OdpowiedzUsuń
  2. też byłam na multitescie -.-" dzięki xd

    OdpowiedzUsuń