czwartek, 7 października 2010

Nie ma to jak się pouczyc -.- xd - Czyli nudnawy i zimny czwartek.

Wstałam razem z budzikiem, wciekła na braci że ci jeszcze smacznie śpią, a ja muszę już wstawać =.="
Zabrałam jakieś ciuchy, i poszłam do łazienki. Pomalowałam się, ubrałam itd i poszłam do kuchni po jakieś śniadanie. Nie chciało robic mi się kanapek, więc wzięłam "deser z koroną" (pyszota ^-^)jabłko i batonika.Kiedy byłam gotowa wyszłam po Ciszkę. Na dworze było cholernie zimno, co dało mi się we znaki bo miałam cienka kurtkę i byłam jeszcze bardziej zła -.-"
Wysiadając na siódmym, spotkałam Bartka (co mnie totalnie zdezorientowało) wchodzącego do windy, i mówiącego mi cześć. O co chodzi .? xd Weszłam do dziewczyn, i w sumie nie dowiedziałam sie o co kaman z Bartoszem xd. Nie długo potem przyszli Kam z Szymonem i wybyliśmy do szkoły.
Biologia - kartkówka z kręgowców i bezkręgowców, obym miała 3 -.-"
Plastyka - nie było tak źle jak myślałam, dostałam 5 za narysowanie księdza :D xd.
Polak - sprawdzian z imiesłowów, chyba mi się pomyliły przymiotnikowe z przysłówkowymi, ale kij, również liczę na 3 xd.
Matma - ten o to przedmiot coraz mniej mnie irytuje, bo rozumiem potęgi ^^. Dostałam 5 z aktywności, i pani powiedziała że mi sie należy, ale fajnie ;d.
Niemiecki - którego nie było, lekcja z panią Stolarską. Oglądanie Krzyżaków i przechwalanie się cwilingów (bliźniaków) -.-"
Geografia - pani nie pytała, ale ulga (i tak zgłosiłabym "np" xd.) Lekcja o Ameryce - która mnie zdołowała. Przyrzekanie sobie z Ciszunią, że kiedyś tam pojedziemy. (Trzymam cię za słowo - pojedziemy, pojedziemy xd.)
Na długie przerwie gadanie o soku - Kam i Julka wola pomarańczowy , ale Ja, Ciszunia i Szym,on wolimy jabłkowy - wszyscy zaczeliśmy się przekomarzać xd. W końcu po 15 minutach prawie cała klasa siedziała tuż obok nas na ziemi O.o
Religia - i pójście do kościoła na spowiedź (ja nie poszłam sie spowiadać, nie pamiętam regułki xd.) Przynajmniej poszlismy do domu 15 minut wcześniej ^^.
W domu zjadłam pyszny obiad, ziemniaki i "medalion" taki kurczak w panierce a w środku z serem, pyszne .^-^
Z nudów zaczęłam czytać "Weronika postanawia umrzeć" - taaa... poczytałam 5 stron, i już dalej jako.s nie umiałam, cos nudzi mi się ta książka, chyba ja oddam =.="
Odłożyłam lekturę, i zaczęłam oglądać "Cuidado Con El Angel" (Nie Ograj Z Aniołem) znów będę oglądać ten serial w kółko -.-" xd.
Gdy się skończył weszłam na kompa, a że Arek właśnie wychodził z domu, a nikogo więcej wnim nie bło pozwoliłam puścić sobie muzykę na fulla xd.
Przebrałam sie w spódniczkę, leginsy i sweterek, wzięłam torebkę i wyszłam do Ciszki.
Była już tam Julka, a krzesła były zajęte (kuźwa Ciszka, na urodziny kupię ci krzesło -.-" xd) usiadłam w moim ulubionym miejscu na łózku Ciszki i podziwiałam pięknego Taylora :D xd.
Gdy przyszła Kam zabarykadowałam jej drzwi swoja osobą, ale zaczęłam ślizgać się po panelach i poległam xd.
A Kam zabije za to iż po wczorajszym zrzuceniu mnie z barana na dyskotece, boli mnie tyłek =.=" xd
Zaczełyśmy oglądać filmki z koncertu Katy Perry oraz żaląc się sobie nawzajem żę nas tam nie było -.-"
Mama do mnie zadzwoniła aby poszła jej pomóc w zakupach, więc wyszłam na te 10 minut, oczywiście nie odbyło sie od tego iż musiałam czekać aż mama przyjedzie ;/.
W końcu się pojawiła, wniosłam do domu zgrzewkę mleka, i wyleciałam w stronę Ciszki, po drodze spotykając Paule i Wziona. Przepisałam zadanie, i zrobiłam jeden przykład, a poczyć sie nie pouczyłyśmy bo kończył się już czas, i rozeszłyśmy się do domów. W domu napisałam tą durną rozprawkę na polski, odpakowałam moje nowiutkie cieplutkie i kolorowe (oczywiście w paski xd.) skarpetki, strasznie mi się podobają ;d .
Zrobiłam porządki bo mi się nudziło, umyłam włosy i siadłam na kompa. Zjadłam kolację z teraz słucham muzyki i się nudzę ( ale cicho, bo Ciszka będzie mi kazała szukać Krzysia xd.)
Koszmarów w HD. *-:

Zdjęcie z weekendu u babci - bo mi się nudziło xd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz