Za cholere nie potrafiłam dzisiaj wyjść z domu. Stałam przed lustrem chyba z 10 minut co chwila się przebierając. Tata cały czas stał obok mnie i się śmiał, co chwile powtarzając iż jestem śliczna -.-" Wkońcu kiedy widzac iz jest troche zbyt późno, wyszłam do Ciszki. Miałam gdzieś, że byłam ostatnia, cieszyłam się, ze wogule tam dotarłam xd
W szkole laski poleciały ze mną oddać Gibasowej Pendriva. Nie wiem co jej się stało ale powiedziała, że wygladamy bardzo elegancko i ze napewno postara się nas zabrać do teatru w którym gra Grabowski byśmy sie tak ubrały jeszcze raz xd Po paru minutach oczekiwania przyszła Stolarska i mogliśmy wkońcu udać się na przystanek. Zanim przyjechał autobus wraz z dziewczynami poszłyśmy po bilety. Zdążyłyśmy w ostatniej chwili... kilka sekund późniewj spadł taki zajebisty grad i cała klasa schowała się pod daszkiem ^-^ Na szczęście autobus przyjechał dość szybko więc nie czekalismy zbyt długo. W drodze do teatru nawijałyśmy z dziewczynami o tym jaki ten październik będzie ( a raczej jest ) wyjatkowy *.* Nawijałyśmy o halloween i o strasznych motelach xd
Spektakl ( "Oskar i pani Róża" ) okazał się nienajgorszy. Niestety siedziałam obok Dari, która za każdym razem gdy gasło światło smyrała mnie po karku, rekach lub kolanach ( ty świntuchu ! xd ). Po wystąpieniu zostałam zmuszona do udania się do ubikacji w towarzystwie Dari i Marty... to było chyba najgorsze 5 min w moim życiu. One naprawde mogłyby sobie troche odpuścić =.="
Po powrocie do domu mama oznajmiła mi, że postara się załatwić mi korki z matmy... nie no zajebiscie -.-" Ech, jak już jesteśmy przy korkach, to potem miałam dod angielski, który jak zwykle minął zaskakujaco szybko. Bosh... jak ja się ciesze, że pani Ania jest taka fajna xd Po angolu zjadłam obiad i wyszłam do Ciszki na nauke ( ekchem... trza bedzie chyba nazwe zmienić xd ) Dzis było... wyjątkowo xd Jakoś tak fajniej niż zwykle ^^ Najpierw Sandzia wytłumaczyła mi potęgi, potem ciepalismy się z Bartkiem na gazetkę z Saturna ( - Jaka fajna pralka... znaczy się lodówka ! xd ) a następnie zaczęłam zmieniać treść "Przed Świtem" z czego Sandzia dostała głupawki xd W międzyczasie zaczelismy się z Bartkiem siłować bo ten kretyn ciepał w nas gumka i oboje wyladowaliśmy na dość twardej podłodze i teraz mnie nogi bolą T.T O 19 wszyscy jakże niedouczeni zmyli się od Ciszki ^^
W domku wlazłam na gadu i zaczęłyśmy omawiać z Ciszką jak rozpowszechnić bloga... ech, to nam sie nigdy nie uda xd
Peace and Love wszystkim ! ^-^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz