sobota, 20 listopada 2010

Aaaaaaaaaaaaa.! *.*

Wstałam o 6:40, i szczerze mówiąc wyrobiłam się strasznie szybko, bo z zaledwie 20 minut, a potem pouczyłam się jeszcze na WOS. W pół do ósmej wyszłam po Ciszkę, ponieważ szłyśmy na poprawę kartkówki. Na miejscu długo nie czekałyśmy, kartkówkę napisałam najszybciej (był jeszcze Raku i Marta). Dostałam 3, więc nie bł najgorzej. ^^
WOS - sprawdzian, który poszedł mi średnio -.-"
Polski - oczywiście zadania nie miałam (a jakby inaczej .? xd) reszta lekcji sama nie wiem o czym.
Matma -  pierwiastki, które dłużą się tak jak potęgi -.-
Polski - gramatyka czyli brak słów .
WF x2 - na oby dwóch słuchałam muzyki z MP4, dlatego iż nie ćwiczyłam. ^^
Religia - Siedziałam z Szymonem opatulona w kurtkę Bartka, a obok mnie usiedli Ciszka z Machlarzem. Szymon mi coś narysował (co jest całkiem ładne. ^^) a nasz trójka grała w wisielca.
Po lekcjach połowa klasy poszła na kółko filmowe, na którym najpierw śpiewaliśmy na karaoke, które będzie na dyskotece z okazji andrzejek, a co do filmu to oglądaliśmy Street Dance - szczerze mówiąc bardziej mi się podobał niż Step Up (a wszyscy twierdza że to podróba Step Up - taaa... ciekawe w którym miejscu .? -.-).
Po kółku poszłam do domu, i byłam zmuszona oglądać TV, bo Arek zajął kompa, ale na szczęście lecieli zbuntowani. ^^
Potem weszłam na zaledwie 20 minut na neta, i Ciszka oznajmiła mi że mogę z nią pojechać do scc, i ku mojemu zdziwieniu mama mi pozwoliła, a pewnie dlatego że jej w domu nie było, bo pojechała z Olkiem na Harrego Potera =.="
Potem razem z bratem przesłuchałam całej muzyki z kompa (ok 600 piosenek) z których ten wybrał 30. xd
Przed wyjściem przyszedł Olek i mama, i podobno się popłakała jak Zgredek umierał. xd
Wzięłam paczkę gum i żelki, i poszłam po Ciszkę. Oczywiście jak tu u niej posiedziałyśmy jeszcze z dobre pół godziny. Razem z mamą Cichej poczekałyśmy na jej tatę, rozmawiając o Dolce & Gabbana, i o Armanim, którego mama Ciszki nazwała dupiatym. xd
W samochodzie nie leciały żadne fajne piosenki, a szukając wolnego miejsca, Ciszka rzuciła tekstem : "Tu jest z dobre kilka tysięcy miejsc parkingowych, a ja żadnego nie widzę.!" - Ciszuniu, kocham Cię za twoje boskie teksty. xd Oczywiście dopadła nas głupawka, szczególnie Ciszkę, a bez śmiechu nie obyli się również jej rodzice. ^^
Po znalezieniu miejsca, weszliśmy do Silesii, miałyśmy równe półtorej godziny, więc zaczęłyśmy łazić po pierwszych lepszych sklepach (dlatego iż większość była zamknięta) . Dobijał mnie gostek mówiące : "O 20:30 wszystkie sklepy zostaną zamknięte, aby ponownie otworzyć je o 21 " =.=
Po wyjściu z jednego ze sklepów widziałyśmy kanapę Piróga, a potem fotele aktorów Majki , ale na razie nikogo na nich nie było, więc skierowałyśmy się do empiku . ^^ Trza przyznać, że ta płytka Perry faktycznie pachnie watą *.* Ale niestety płytki Riri jeszcze nie było .:(
Za dziesięć dziewiąta, zaczęłyśmy panikować, chodzić, w sumie prawie biegając, dlatego iż zaraz ma sie pojawić Piróg.! Chyba w 10 minut obeszłyśmy połowę Silesii, w końcu znajdując kanapę, ale nikogo nie było więc weszłyśmy do sklepu, a po chwili usłyszałyśmy "On tam już jest" więc wybiegłyśmy ze sklepy, i po autograf byłyśmy praktycznie pierwsze - Piróg był taki przystojny, elegancko ubrany i wgl *.*
Zrobiłyśmy sobie z nim zdjęcie, dostałyśmy autograf ze zdjęciem (oczywiście moje zdjęcie z nim było rozmazane bo Ciszce trzęsły się ręce >.<) Kam , dlaczego Cię tam nie było.!? =.="
Następnie poszłyśmy do Joanny Osydy, i Tomasza Ciachorowskiego, i przez pół godziny przeciskałyśmy się przez tłum ludzi  aby dostać autograf -.-" Gdy w końcu weszłyśmy na ten dywan, pierwsze poszłam do Asi, dostałam autograf ze zdjęciem, Ciszka zrobiła nam fotke (oczywiście była zamazana =.="!)
 a potem do Tomka, z którym było podobnie. ^^
Po wszystkim szybko musiałyśmy wracać, na umówione miejsce z rodzicami Ciszki, na którym byłyśmy spóźnione. Przez cały czas "przytulała" do siebie zdjęcia, które są świętością, i muszę kupić sobie jakieś ramki, do których je dam *.*
W domu byłam szybko, na kolacje zjadłam popcorn, który zostawił mi Olek, a chwi.e potem położyłam się do łóżka, do wszyscy już spali, ale ja nie umiałam. ^^
Teraz kończę tą notke, i rozkoszuje się zapachem pączków, które robi mama .; >
Zdjęcia doda/dodała Ciszka. ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz