sobota, 20 listopada 2010

Scc , Zdjęcie , autografy , śledzie , czyli jedym słowem piątek.!

Wstałam cała zapłakana. W moim koszmarze Daria i Kam zginęła , okropny , masakryczny sen .Nigdy więcej.!
Szłam dziś an poprawę z wosu więc musiałam wstać pół godziny wcześniej , uczesałam się ( o gosh , półowe włosów miałam w lokach ,m a drygą połowę idealnie prostą -.-)
Powtórzyłam sobie wos i akurat przyszła Sandzia , która tez poprawiała.
Pod szkołą byłyśmy pół godziny przed lekcjami , ale i tak kilka osób z klasy była już w szkole o.O Jak można tak wcześnie przychodzić na lekcje ?!
 Poprawa poszła mi dobrze , jak się później okazało dostałam cztery minus.
Pierwsza lekcja - WOS , i sprawdzian xd Miałam praktycznie te same pytania co na poprawie kartkówki więc poszło mi tak samo dobrze ^-^.
Druga lekcja  - Polski , nuuuudy , gramatyka i inne pierdoły.
Trzecie lekcja -  Matma , jakiś temat który jest dziwny i trudny :\
Czwarta lekcja - znowu polski. Znowu gramatyka , znowu dużo pisania i gadania z Kam na temat jej nowego kompa *.*
Piątą lekcją był WF. Byłam w grupie z Martą i Julką , a Daria siedziała z bliźniakami na skrzyni i w Nas piłkami rzucała >.< Wkurzyłam się ale nic jej nie mówiłam , ponieważ nie chciałam kłutni.
Przerwę spędziłam z Sandrą , Dominika i Martą w szatni , gdzie atmosfera była trochę napięta , ponieważ Marta usłyszała jak Daria obgaduję ją z bliźniakami.
Szósta lekcja - Znowu wf. Tym razem gralismy w siatkę. Gra nie szła mi za bardzo ponieważ byłąm kompeltnie rozkojarzona.Jakoś do końca wuefu przeżyłam i poszłam z dziewczynami pod klasę od religi , gdzie odbywałą się nasza ostania lekcja...
Siedząc pod klasą zaczęlyśmy łazić z Kam bez butów w samych skarpetkach , ponieważ praktycznie byliśmy jedyną klasą w szkole , gdy nagle podeszła Daria i zaczęła wypytawać się czemu nie mamy butów. Więc my żeby ją wkręcić , powiedziałyśmy że to dlatego iż przygotowywaczy się do dzisiejszego maratonu nocnego po sklepach , ponieważ nie moża tam mieć butów.Z początyku uwierzyłą , lecz gdy Machalrz owiedzuiał jej że ją wkręcamy to się obraziła i wyzwała nas od szmat o.O Miłe to nie było , tym bardziej że zaraz potem przyszła nasz wychowaczyni zabrać Julkę i Kam na spisywanie ocen  a Sandra między czasie się poskarżyła.
Oczywiście Darią pogieła gdzie i się poryczała , a do mnei się przyczepiła Machlarz że ze mną usiądzie w ławce. Nie miałąm ni przeciwko , wiec całą lekcję religi graliśmy we trójkę w wisielca , słuchając między czasie jak to Daria i bliźniaki najeżdżają a to na nas , a to na Martę :\
 Po lekcjach zostałyśmy na kółku filmowym , gdzie śpiewaliśmy trochę na karaoke ( zgłosiłam się wraz z Sandzią do śpiewania na dyskotece xdd ) , i obejrzeliśmy "Street Dance".
Fajowy film , zresztą długo o nim nie zapomnę bo jak narezie Adam co chwilę na gadu przesyłą mi jakieś filmiki dotyczące tego xdd.
Zjadałam obiad , poszłam do skelpu , wbiłam na gadu i zapytałam się Sandzi czy pojedzie na noc zakupów ze mną bo Kam nie może jechać. Sandzia się zgodziła i umuwiłyśmy się , ze o wpół do ósmej po mnie przyjdzie.
Oczywiście nie mogłam już wysiedzie na jednym miejscu więc poszłam do łazienki w celu uczesania włosów , i skończyło się na tym że ostatecznie spiełam i włosy i grzywkę , czego nigdy nie robię o.O.
 Gdy byłąm już gotowa , z nudów zaczęłam sprzątać pokój by czas szybiej minął ...i udało się , po chwili przyszła już po mnie Sandzia.Teraz jedynie czekałyśmy na moją mamę która robiła śledzie o.O xd Gdy w końcu pozbierałą się wyjechaliśmy. Po drodze Sandra móiła mi czego nie lubi do żarcia i okiazało sie że ona jest  cholernie wybredna xd. Gdy w końcu byłyśmy juz pod silesią , trzeba było znaleźć miejsce parkingowe i oczywiście tu mój piękny złoty tekst.
-Kurwa , Sandra skumaj se , tu ponoć jest kilka tysięcy miejsc parkingowych a ja tu żadnego nie widzę.
A to wszystko dlatewgo ponieważ zapomniałam dodać słowa "wolnego miejsca ". xd
Było gdzieś koło dwudziestej trzydzieści , gdy umuwiłyśmy się z moimi rodzicami ze o 22.00 będziemy pod TESCO ,  i zaczeełyśmy łazić po sklepach. Co prawda większość była zamknięta , ponieważ mieli zrobić otwarcie dopero o 21.00 gdy wszystko bd 70 % taniej , ale udało nam się zachaczyć o empik , gdzie szukałyśmy płyty "Loud" ( której oczywiście wg nie było) , o Pull&Beara , i kilka innych sklepów.Gdy zbliżała się dwudziesta pierwsza , zaczęłyśmy biegać po całej scc , szukająxc kanapy na której miał siedzieć Piróg , oczywiście nasze poszukiwania były tak chaotyczne że zrobiłyśmy chyba pięć okrążeń całego centrum , zanim znalazłyśmy tą jebaną kanapę xd.
Czekałyśmy tam trochę , gdy w końcu przyszedł , byłyśmy w kolejce po zdjęcie i autograf =jako jedne z pierwszych , więc zdobyłyśmy je bez problemu ^^.
Ja podeszłam do niego przed Sandzią , która tym czasem robiła nam zdjęcie , potem się zamieniłyśmy , lecz tak trzęsły mi się ręce że zdjęcie Sandzi wyszło całe rozmazane , za co jestem na sb wściekła.! >.<
 Gdy odeszłyśmy od Piróga , poszłyśmy do kanapy gdzie siedziała Osyda z Ciachorowskim *.*
Nigdy na tego Ciachorowskiego nie zwracałam zbytnio uwagi , ponieważ żadko oglądam "Majkę" ale gdy zoabzcyłam go w rl , to szok , on jest taaaaki ładnyy *.*. Zanim do niego podeszłyśmy minęło z dobre pół godziny , ponieważ każdy się gdzieś przed kogoś wciskał , ochronairze nie sprawiedliwie wpuszczali do nich i wg :/
Gdy w końcu zostałyśmy z Sandrą do nich dopuszone , ja najpierw podeszłam do Osydy , którą poprosiłam o autograf "Dla Ciszki" *.* Co prawda , musiałam jej to przeliterować ,. ale i tak mam zaciesz , a potem podeszłyśmy do Ciachorowskiego. Też chciałam go poprosić o autograf "Dla Ciszki" , ale gdy stanęłam blisko niego i zobaczyłam jaki on jest ładny to mnie zamurowało i wybąkałam tylko "  yyy...Dla Weroniki"
 Gdy w końcu każa z Nas miała zdjęcie i autografy , chciałyśmy jeszcze podejśc do Cichopek , ale tam było za dużo ludzi , a my sie śpieszylyśmy. Gdy podeszłyśmy pod TESCO , stał tam mój tata , bez mamy , która robiła zakupy , więc pochwaliłyśmy się zdjęciami i ogłosiłam tacie że nie zdązyłam mu kupić prezentu urodzinowego.
-No trudno , a co chciałaś mi kupić.?
-Filetowego playboya
-Coo?! Playboya?!
-No perfum ....
-Ahaaa , już myślałem że gazetę.
Rzwalił mnie ten tekst xd.
W dobrych humorach udaliśmy się do auta , gdzie całą drogę omawiałyśmy z Sandzią to iż musimy zacząc oglądać "Majkę".
Po powrocie do domu cholernie bolały mnei nogi i byłam zmęczona więc nie włączałam już kompa , lecz zasnęłam po jakiś trzech godzinach xd.
Papa ^-^




Sorry za słabą jakość zdjęć , ale nikt z Nas nie był na tyle inteligenty by wziąśc aparat więc byliśmy skazani na Tereskę >.<





(efekt moich trzęsących się rąk -.-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz