Obudziło mnie trzaśnięcie drzwiami , to wychodził tata. Pomyślałam ze jest pewnie około szóstej , ale patrze na zegarek...przed ósmą , no coż , trzeba wstać , i tak już nie zasnę , tym bardziej że właśnie ujrzałąm torby przy łóżku. A no tak , dzisiaj mikołajki - pomyslałam i wzięłam leżącą obok mnie torbę. Dobrze wiedziałam co w niej będzie , ponieważ moja mamuśka jest tak inteligentna , że płytę "LOUD" zostawiła ostatynio na stole w pokoju -.-" .
Czym prędzej włączyłam kompa , posiedziałam trochu na necie , i włączyłam sobie na fulla płytkę , czytając przy okazji liścik od riri dla fanów. Trzy razy wyzwała tam kogoś od dziwek ale ciii.! xd
Gdy pierwszy raz przesłuchałam płytę zaczęłam się szykować do szkoły pakując przy okazji monte (rodzice mi kupili mnóstwo tego monte -.-).
Gdy byłam już gotowa , włączyłam sobie płytkę jeszcze raz , zacieszając się rpzy tym jak małe dziecko. Było to dla mnei dziwne ciesząc się na piosenki które już znam od miesiąca...
Gdy przyszła Kam (pierwsza ? o.O) rozgosciła się w moim pokoju , a ja jeszce się krzątałam nie wiem po co i na co xd.
Zaraz potem przyszła Julka z Sandzią , wiec wyszłyśmy do skzoły.
Pierwsza lekcja - Fizyka. Jakieś paplanie o czymś tam , i czytanie przez Ćmoka strasznie zobaczonego zadania z fizyki o dwóch pchających się pedałach xdd.
Przerwa: Czy takie dziecko jak Daria nigdy nie widziało serka monte i łyżeczki?! >.< Bo napalała się na to całą [przerwe i zaczęła mi je mieszać a potem obrzydzać >.<
Druga lekcja - Historia , czyli pierdolenie gibasowej o jakimś przedstawieniu , nie wiem , nie słucham jej. Wiem tylko że poszłam z Darią na lekcji do kibla i Daria dała mi takie slicznie żółte kolczyki które znalazła *.* Problem tylko w tym że wzamian za lizaka którego se wcześniej już wzięła o.O
Trzecia lekcja - Technika. Coś tam o wytwarzaniu energi , i pierdolenie Ćmoka , jacy to ludzie są głupi i nieoszczędni xd
Czwarta lekcja - angielski , zajebiście dostałam kape bo miałam już dwa "np" zgłoszone , a zaraz potem podeszłam z Julką do mapy by po anielsku opisać drogę , i dostałam piątkę o.O Nie kumam tej baby.! =.="
Po lekcjach wracałam z Darią i Kam , do domu by nie dostać headshota śnieżką od bliźniaków , ale się obyło bez.
Gdy siedziałam z domku i czytałam "Anioły i Demony" odwiedził mnie dziadek z mikołajkiem , a zaraz potem zajrzałam na chwilkę do Lenki , która dostała śpioszki ze snoopim *.*
Gdy zadzwoniła do mnie Kam że już jest pod moim blokiem , wróciłam do siebie , ubrałam kurtkę i buty i zjechałam na dół.
Jechlyśmy dziś do kina na Harrego Pottera , i całą droge rozmyslałyśmy o tym czy Sandzia się nie spóźni , o tym jak długo potrwa remont tego jebanego dworca i o tym jak wg dojedziemy.
Na przystanku czekała już Sandzia , a zaraz potem o dziwo przyjechał nasz autobus bez jakiegoś niewiadomo jakiego spóźnienia o.O
Przez połowę drogi , Kam panikowała gdzie Nas ten autobus zawiezie , bo jakoś dziwnie jechał i co chwile musiałam jej mówić że dobrze jedziemy. Gdy w końcu dotrałyśmy do centrum , weszłyśmy jeszce do spożywczaka gdzie kupiłam sobie chipsy i pepsi w puszce. W kinie byłyśmy trochę przed czasem więc zasiadłyśmy na czerwonych pufach i zaczęłyśmy dyskutowac na temat Harrego , na temat zmierzchu i na temat Taylora , który o dziwno jakoś mnie nie pasjonował.o.O
Film miał trwać dwie i pół godziny , więc szcęśliwe zajęłyśmy sobie miejsca czekając na rozpoczęcie i nagle Kam rzuciła "Mam nadzieję że zaraz nie przyjdą tu jakieś bachory z podstawówki"
Oczywiście to jest jakieś prawo Murphe'go czy cuś , ponieważ jak na zawołanie na salę wparowało z setka dzieciaków w wieku około 10-11 lat -,-"
Byłam strasznie wkurwiona ponieważ te dzicaki a to się śmiały z niewiadomo czego , a to puszczały jakieś dzwonki na telefonie , a to nauczycielka je na całą salę upominała , po prostu masakra. Jeszcze okazało się że dzieciak siedzący za mną skopał mi całą kurtkę , no pewnie kurwa , bo ja nie mam co robić tylko ja teraz czyścic >.<. Film ogólnie był zajebisty i popłakałam się w momencie , gdy umierał zgredek , a konkretnie gdy powiedział
"Tak dobrze jest być tu z przyjacielem" jeny , jakie to było śliczne , nawet teraz mi się łezka kręci w oku gdy sobie to przypominam :c.
Po filmie poszłyśmy na plac wolności na autobus gdzie zaczekałyśmy trochę a autobus i wsiadłyśmy w końcu do "9" która oczywiście okrążyła całą Ligotę i Piotrowice zanim mogłyśmy wysiąść na właściwym przystanku -.-"
Wracając z Kam pogadałyśmy trochę i poszłam do domu bo było już mi zimno.
Gdy wróciłam poszłam do cioci , u której czekał mnie prezent mikołajkowy , taka boska wiśniowa mgiełka do ciała wraz z wiśniowym balsamem do ciała i żelem pod prysznic *.*
Wszystko by było ładnie i pięknie gdyby wchodząc do łazienki nie zadławiła się resztą ciastka widząc na półce fioletowego playboya od wujka *.* Jeny uwielbiam ten zapach normalnie xd
Po powrocie do domu okazało się że czeka na mnie jeszcze jeden prezent mikołajkowy -,-" Tym razem to była torba pełna słodyczy od chrzestnego xd
Gdy włączyłam sobie kompa i chciałam jeszcze raz posłuchać mojej ukochanej płyty , okazało się że tata mi ją jumnął , i że teraz on chce jej posłuchać o.O xd. Nie no okey , wesoło o.O
Yay , juter mikołajki klasowe *.* ;dd.
Papa ^^.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz