dzień wolny, ale oczywiście nie było dane mi pospać dłużej niż do 7:10 -,- Poleżałam w łóżku z jakieś pół godziny, przy czym Zara wpakowała mi się do łóżka, Ania suszyła włosy a Julka płakała o to że miała założyć spodnie , dom wariatów, Oo .
Zwlekłam się z łóżka parę minut przed ósmą, poszłam do dużego pokoju i włączyłam TV .
Po paru minutach oglądania wrócił Bartosz, więc zrobiłam nam na śniadanie tosty.
W czasie gdy babcia uśpiła Nelę, Bartek pojechał do lekarza, a ja wbiłam na kompa . Zeszła mi na tym jakaś godzinka, a po powrocie wujka pościliśmy sobie na dvd film, w sumie o bajkę : "szeregowiec dolot" .
Obejrzeliśmy jakieś 3/4, bo obudziła się Kornelka, więc Barek wziął ją na spacer .
Ja zatem czas znów posiedziałam na kompie . Potem zjadłam obiad, a gdy wszyscy byli już w domu, szybko się ubrałam i pomalowałam, i poszłam na obroki .
U babci powygłupiałam się z Arkiem, a gdy ten się zmył, gadałam z dziadkami generalnie o szkole ... no, i poobgadywalismy troszkę Arka, ale tak troszkę :D . Zjadłam loda, dostałam 20 zł, i musiałam się zmywać, bo Ania z Bartkiem gdzieś wychodzili, a babcia z Julką była w domu kultury .
Gdy przyszłam, okazało się że jadą do sklepu aby kupić Julce hulajnogę na święta .
Stwierdziłam że nie bd siedziała w domu, więc zabrałam sie z nimi . Pojechaliśmy do Belga, ale hulajnogi były zbyt małe więc ich nie kupili . W sumie spędziliśmy w tym sklepie prawie godzine, bo razem z Ania oglądałyśmy wózki, ubranka, zabawki i smoczki dla dzieci, jakie te rzeczy sa śliczne; 3 .
skończyło się na tym że Ania wzięła 2 pary rajstop dla Julki, i taki fajny i śmiechowym kształcie smoczek dla Neli .
Wracając do domu zahaczyliśmy o MC donalda, tylko że tego gdzie dają Ci jedzenie do samochodu, zapomniałam jak to się nazywa xd .
W każdym razie miałam cheeseburgera i małą colę, a gdy to jadłam musiałam łamać Kornelce wafelek z loda, bo nie umiała utrzyma całego w rączce.
W drodze do domu Bartek patrzał na Nele w lusterku, ta się patrzyła na niego, on robił do niej śmieszne miny, a ona smiała się z wafelkiem w buzi, jakie to było kochane :D .
Wskoczyłam jeszcze z Bartoszem do sklepu po chleb tostowy, szynkę i ser, aby zrobić na kolacje tosty.
Chciałam kupić sobie jeszcze gazetkę, typu 'Bravo', ale nic takiego nie było -,-
W domu byliśmy o 17:30, więc przez półtorej godziny czytałam 'Ostatnią piosenkę', a o 19 obejrzałam 'mój' serial zajadając się pysznymi tostami; 3.
po zjedzeniu usiadłam na kompa i oglądałam na wspólnej . Po jakiejś godzince wzięłam kąpiel, umyłam włosy, chciałam się już położyć spać, ale Ania oglądała sobie u mnie i u Julki w pokoju 'usta usta', więc oglądałam z nią .
Około 23 wyłączyłam muzykę której słuchałam przez telefon, i dość szybko poszłam spać .
Noc była nieprzespana, bo Julka zaś zakładała na mnie ręce i nogi -,- Ale pospałam godzinę dłużej niż przeważnie, czyli do 8, normalnie bosko! ; o .
teraz idę zając się Nelą, a wam życzę udanego dnia; 3 .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz