piątek, 15 kwietnia 2011

Sportacuuus .! xd - zajebiscie spieprzony piątek .

Ze snu wyrwał mnie dźwięk "Not like the movies" Katy Perry. Zamrugałam kilka razy powiekami, po czym usiadłam na łóżku. Spojrzałam w prawo, gdzie o dziwo nadal spała Tyśka (co ostatnio nie zdaża się zbyt często), po czym poszłam do łazienki by się umyć. Szorując zęby skaleczyłam się w dziąsło i przez jakieś 10 minut plułam krewką . ;c No cóż, kiedy wyszłam z łazienki zaczęłam się ubierać, robiłam to na tyle głośno by obudzić Tyśkę, ona jednak spała snem dość mocnym o.O Przed wyjściem do szkoły poszłam się  przejść z Puszkiem, a potem wyszłam na to zimno . T.T Ciszka dziś szła na poprawę z Wos-u, więc do szkoły szłam sama, przez co jak zwykle byłam 15 minut przed lekcjami -,-
Wos - kartkówka ... tą babę pojebało, se pado zrobiła nam z niezapowiedzianego tematu o.O a potem nudna lekcja, o nudnym sprzedawaniu się xd Znaczy się o rynku pracy no . ^^
Polski czyli zastępstwo (WF) - chłopaki se grali na dworze w piłkę nożną, a my z Ciszką najpierw usuwałyśmy esy po wczorajszej wieczornej korespondencji, a potem omawiałyśmy wczorajszy odcinek "the sex education" xd
Wdż - Najpierw Gibasowa pierdoli przez pół godziny o jaki wycieczkach, testach gimnazjalnych, dniach otwartych i nic więcej nie wartych pierdołach a potem nagle pod koniec lekcji przypomina jej się o lekcji -,-
Polski czyli zastępstwo (informatyka) - granie z Darią w trona i siedzenie na fejsie, ogólnie nudy xd
WF x2 - przerobiłam sobie date z ostatniego zwolnienia na dzisiejszą i po prostu nie ćwiczyłam . ;d Obie lekcje przesiedziałam najpierw na materacach śmiejąc się z Darią z takiego jednego idioty, a potem na ławce, omawiając z Ciszką pewne sprawy xd
Religia - No cóż ... to co zwykle, czyli ksiądz pitoli, ja nie słucham .
Po lekcjach zostawiłyśmy z Cichą u Gibasowej rzeczy, a same poszłyśmy do podstawówki, ponieważ Tyśka bd tam chodzić od września, więc mama prosiła mnie bym się dowiedziała pare rzeczy. W podstawówce było dziwnie, jakoś tak ... inaczej niż 2 lata temu, muszę więc przyznać, że z ulgą opuściłam tamto miejsce. Wróciłyśmy więc z Ciszką do szkoły. Dziś na kółku filmowym leciały "Walentynki", wiziałam już ten film, więc jakoś super zainteresowana nim nie byłam xd W sumie to cały czas z kimś rozmawiałam, tylko kątem oka śledząc to co było na ekranie ... o ile odwróconą mape można nazwać ekranem xd
Po powrocie do domu, dostałam zjebke od Tyśki, ze przecież babcia miała przyjść i że ona na nią czeka a tu ja zamiast niej się pojawiam xd Po zjedzeniu obiadu przyszła mama, a po chwili pojawiła się też i babcia. W momencie kiedy 2 wyżej wymienione kobiety wyszły, zadzwonił domofon - Daria i Ciszka. Wpuściłam je do siebie i tu zaczyna się sajgon ... z powodu ocen mała nie jedzie do Wiednia. Zajebiście, kurwa -,- Obmyśliłyśmy chyba tysiąc argumentów dla jej mamy, ale i tak póki co to nic nie daje. Dziewczyny nie posiedziały długo, ponieważ Cicha musiała wracać do domu na obiadokolacje. Daria zabrała się z nią, jednak po chwili do mnie wróciła. zgrała to co potrzebowała do projektu, po czym zaczęłyśmy rozmawiać z Tyśką. Dialog dnia
- Daria ... co jest tam na ścianie .?
- yyy ... Sportacus .?
- Dobrze, Kamila, a ty wiesz co tam jest .?
- chmm ... pomyślmy ... Sportacus .? xd
Dostałyśmy głupawki, przez którą m. in. wyplułam wodę xd ok. 19. poszłyśmy z Puszkiem się przejść. Spotkałyśmy po drodze Agnieszkę - moją koleżankę z bloku. Wypytałyśmy ją o egzaminy, a potem dziewczyny wdały się w rozmowę o spólnotach xd W końcu jednak Po agę przyjechała Klaudia a do mnie by wyjść z psami przyszedł Machlarz, więc odprowadziliśmy Darię i poszliśmy się przejść, rozmawiając po drodze o tym jak to bd z naszą Ciszką . ;c
Ech, dzień zakończył się kolacją, kłótnią z Tyśką, genialnym planem "Jak to Ciszka pojedzie do Wiednia" i Lejdis na TVN .
Peace and Love wszystkim .! ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz