Ciszka - fiolet .
Kam - purpura .
Zawsze słuchajcie dokładnie wskazówek rodziców jak dojść do jakiegoś miejsca, dobrze wam radze -,-
Tsaaa , słuchajcie rodziców , ale broń Boże nie słuchajcie Machlarza. xd
Dokładnie, słuchając go wylądujecie 2 km od pożądanego przez was celu (Machlarz, pozdrawiamy Cię . ^^)
Dzisiaj z rana , wybrałam sie z Kam i Machlarzem do "autocanu" czyli do salenu peugeot'a .
Przy czym "wybrałam się" to złe określenie, ponieważ zanim do niego dotarliśmy błądziliśmy jakieś półtorej godziny, przebywając przy tym kilka kilometrów . >.<
Ale jak to Machlarz stwierdził "że od tego będziemy miały zgrabne nóżki , więc spacerki Ligota-Brynów-Ochojec-Piotrowice, się przydają ".--"
Ekchem, kiedy w końcu znużeni i zmęczeni znaleźliśmy ten jebany salon, zaniosłam co miałam zanieść i z zacieszem na ryju udaliśmy się na przystanek ponieważ nie chciało nam się zapierdalać piechty kolejnego kilometra .
Na busa czekałyśmy z jakieś dobre dwadzieścia minut , lecz w nagrode autobus prxzywitał nas powiewem świeżego powietrza .^^
Po wyjściu udaliśmy się do przychodni (praktycznie na marne, bo i tak nic nie załatwiłam), po czym poszliśmy do domu, zahaczając po drodzę o 'Amandę' . ^^
A w "Amandzie" znalazłyśmy śliczne sukienki w stylu sweet lolita , w które ekspresowo się przebrałyśmy i porobiłyśmy sobie w nich fotki.^^
Po wyjściu ze sklepu , udałyśmy się do Kam , która przekopała chyba całą szafę w poszukiwaniu sukienki.^^
Tsaa ... zrobiłam rozpierdol totalny, ale w końcu ją znalazłam, hurraah .! xd Kiedy już sie przebrałyśmy, poszłyśmy do Ciszki po kasę (na lodzika xd) a potem do przedszkola po smarka (czyt. Tyśkę xd)
I tu do akcji wkracza Ciszka , ze swojim genialnym planem pt "szantaż" .
-Tyśkaaa , kochasz mnie .?
- Kocham , kocham , kocham.!
-A odstąpisz mi na dzisiaj swoje łóżko , bym mogła soac w jedym pokoju z Kam.?
-Ależ oczywiście Ciszuniu że Ci odstąpię.!
( No i tu fakt że młodsza siostra przyjaciółki Cię uwielbia jest baaardzo przydatny. ^^)
Omg, moja siostra bardziej kocha Ciszkę ode mnie, chyba się zaraz normalnie powiesze .! xd Po przyjściu do domu "zajęłam się" obiadem. Jem, jem i nagle słysze "Kamilaaaaa .!" Tak, to była Daria xd Swoim przyjściem po mnie pod balkon zapoczątkowała sezon "balkonowy", czyli okres w którym moi przyjaciele zapominają, ze mam domofon xd Jak sie okazało Daria pojawiła się ponieważ fochła się na Ciszkę i Julkę, bo te se robiły "słit focie" z Alą i Moniką
Ehh , ja tam wolę nie wiedziec co Daria jeszcze nagadała Kam , ale z mojego punktu widzenia wyglądało to tak że Daria się fochła za to że nie poszłam z nią się przejść , tylko wolałam czekać na Kam --"
Powiedziałam jej, ze nie musimy iść na hilwe jeśli nie chce, wzięłam więc Puszka i poszłyśmy się przejść. Zahaczyłyśmy o hilwę i owszem, ale to tylko po to by "zabrać" z tamtąd Machlarza . ^^ Podczas gdy ja poszłam odstawić psa, Machlarz z Darią poszli po Szymona. Po paru minutach spotkaliśmy się wszyscy przy ławce.
Gdy Kam wraz z Darią "porwały" Machlarza z hulwy , mysmy polazły z Julką do pako , gdzie po drodze spotkaliśmy całą resztę.^^ Gdy już się zebraliśmy , udaliśmy się do parku z zamiarem pójścia na "kolejarz".
Oczywiście nie wyszło nam to i po prostu zostaliśmy w parku xd Łaziliśmy tam i kręciliśmy się, Daria robiła przypał, Machlarzowi odwalało i się do nas nie przyznawał, a skończyło się na tym iż Daria stwierdziła, ze się nie bd odzywać i po powrocie na hilwe przez jakieś 20 minut cały czas rozmawiała ze mną "na migi" -,-
Podczas gdy reszta gestykulowała z Darią , ja poszłam do mieszkania spakować się na nockę u Kam.^^ Spakowałam potrzebne rzeczy i wyszła spowrotem na hilwę , gdzie jak się okazało , dużo się nie zmieniło ponieważ Daria nadal poruzumiewała się na migi , a Kam zgadywała o co jej chodzi.
Oczywiście proszenie Dari by się odzywałą normalnie, nic nie dało i z małą pomocą Szymona nadal musiałam zgadywać czego ona chce xd W końcu jednak przyszła Ciszka, więc postanowiłam olać Darie, która się nią tak jakby "zajęła" xd
Tsaa , ja się nią "zajęłam" ponieważ ty się zajełaś Szymonem . xd
W każdym razie posiedzieliśmy jesczze chwilkę na hilwie , i udaliśmy się wraz z Darią , Kam i Szymonem na zadole , a ja wraz z Kam do mojego "jednodniowego domu" .^^
chyba "jednonocnego" xd W każdym razie rozwaliła mnie Daria która stwierdziła, ze da nam z Szymonem się pożegnać, po czym, przywaliła sie do szyby i obserwowała każdy nasz ruch. I weź tu się całuj z taką widownią xd
Ey no , ey no. Ja tam obserwowałam przyklejoną do szyby Darię , co mi tam wy ., bo ja kurna całującej się pary nie wiedziałam. "Napalona" Daria , jest ciekawszym widokiem . xd
W to nie wątpie, że ty wolisz "napaloną Darie" xd Ekchem, po powrocie do domu, wyszłyśmy z Puszkiem i kupiłyśmy parówki na kolacje by zrobić tzw. "raczki" lub jak nazywa je Ciszka "ośmiorniczki". Wróciliśmy, zrobiłyśmy herbatkę, usmażyłyśmy parówki i spożyliśmy kolacje . ^^
Po kolacji umyłyśmy się ( każda osobno , oczywiście.! xd ) , zaczełysmy pisać notkę , a obecnie oglądamy " Korepetycję z seksu" .;d
Peace and love , and papa .^^

Zapraszam do udziału w konkursie, który odbywa się u mnie na blogu!
OdpowiedzUsuńDo wygrania wysokie, żółte szpilki :)