Ze snu wyrwał mnie trzask zamykających się drzwi.
"Dobra , tata wychodziu czyli jest pewnie około 6.30" - pomyslałam nieprzytomnie. Przetarłam powoli oczy , przeciągnełam się leniwie , iu poszłam do kuchni.
Faktycznie była 6.30 , ale doszłam do wniosku że tak czy siak już nie zasnę więc zrobiłam sobie herbatę , i poszłam do łazienki na poranną toaletę. Wyszykowałam się dziś o dziwo bardzo szybko , bo w jakieś dziesięc minut. Korzystając z okazji że mam rano tyle czasu wzięłam zeszyt z biurka , i zaczęłam powtarzać biologię przez najbliższą godzinę. Powtarzałabym tak jeszcze pewnie jeszcze z godzinę , gdyby znad ksiązki nie wyrwał mnie dźwiek domofonu. To była Julka , a ponieważ tylko ona dziś po mnie przychodziła , spakowałam szybkoi torbę i wyszłyśmy na lekcję.Po drodze spotkałyśmy Monikę która również trochę spóźniona wyszła do szkoły , a więc rozmawiałyśmy z nią aż do szatni gdzie się pożegnałyśmy i pognałyśy na chemię.
Pierwsza lekcja - chemia.
Zapowiedź kartkówki , foch Darii ,czyli jednym słowem : N U D Y .^^
Druga lekcja - Biologia.
Ehh , jeśli taki leń jak ja , kuje na sprawdzian ponad trzy dni to znaczy że liczy na więcej niż tróję , nieprawdaż.? >.<
Jak widać mi się nie poszczęśćiło , ponieważ pytania byłuy moim zdaniem cholernie trudne , był oteż dużo krwioobiegu który umiałam najmniej , a więc dostałam trzy .-,-
Trzecia lekcja - Historia.
Nie miałam zeszytu , więc praktycznie przepisałam tylko i wyłącznie zadania z tablicy i nic więcej nie robiłam . xd
Czwarta lekcja - Matma. Hajna Kozłowkiej ,która w napadzie furii robi nam karkówkę z której dostałam dwóję . >.<
Na przerwie poszłyśmy z Darią , Julką i Sandzią na pieniek za szkołę gdzie Daria zaczeła robić mnóstwo fotek i filmików.
Piąta lekcja - Z. Artystyczne.
Tsaa Cicha wbija na lekcję spóźniona , częstuje wszystkich paluszkami , po czym kładzie je lajtowo na biurku , poza tym od czasu do czasu narysuje coś z Kam w paincie. Lajtoooowo . ;d ( ha , jeszcze dostałam czwórę z poprawy .^^ )
Szósta lekcja - Matma .
Dziwny temat , który jest podejrzany , ponieważ jest jakiś dziwnie prosty.
Siódma lekcja - Polski.
Pff , opracowywanie "Starego człowieka , i morze."
Bezsensu . xd
Ósma lekcja - samo zuoo , czyli niemiecki.
W dodatku mieliśmy klasówke z 'czasowników modalnych' .Przeraża mnie sama nazwa , a jeszcze bardziej myśl że mogłabym je wykuć na pamięć , więc dlatego Ciszka miała ściągi . ^^
Po lekcjach wraz z Darią , Kam , Machlarzem i Szymonem staliśmy trochę pod moim blokiem i obgadywaliśmy moich sąsiadów , a szczególnie śp. Panią Zochę , która "szukała swoich kluczy od mieszkania" . xd
Po przyjściu do domu posprzątałam pokój i wbiłam na kompa , dopóki nie wbiła do mnie Sandzia.
Posiedziałyśmy trochę i u mnie , i gdy tylko zjadłam obiad wyszłyśmy na hilwę.
Zaraz po przyjściu na hilwe usłyszłama jakieś piskliwe "Heeeej". Na poczatku nie zakumałam po toni głosu czy było to normalnie "heeej" czy może ironiczne , ale gdy tylko podeszłam trochę bliżej i ujrzałam Agnieszkę , Sabcie , kolejną Agnieszkę , i Bąbla ekspresowo sama sobie odpowiedziałam na to pytanie .-,-
Gdy na hilwę przyszła Julka , udałyśmy się do pako po lody , a nastepnie wróciłyśmy na hilwę gdzie zajęłyśmy miejsca na ławeczkach , i zaczęłyśmy romawiać.
W pewnej chwili Sandzia zadała mi jakieś pytanie z którego jedyne co zrozumiałam to "za co.?" a więc spytałam się :
-Co , "za co.?"
-Ale co.?
-No , "za co.?"
-Co .?!
-No "za co" kurwaaaa.!
-Ale co .?
Gdy tak dalej siedziałyśmy , zrobiło mi się cholernie gorąco więc skoczyłam do domu się przebrać w szorty , a po powrocie , zaczęłam dziewczynom robić zdjęcia.^^
Po kilku minutach dołączyła do nas Kam z Darią , oraz na hilwę powróciła Sabcia z ekipką.
O 18.20 poszłyśmy odprowadzić Sandrę na przystanek , a że to zdarzenie nie mogło umknąc uwadze "ekipki" wrzasnęły na całą hilwę : "N A R E S Z C I E .!"
No a nasza Daria jak to ona , nie pozostawi nic bez komentarza , a więc zaczęła im odkrzykiwać
"No , fajnie że idziemy na ten przystanek i że ZARAZ TU WRÓCIMY , co nie , dziewczyny.?! Bo ja tak kocham tą hilwę , że nie mogę bez niej wytrzymać nawet 30 minut , WIĘC , ZARAZ WRACAMY.!"
Po powrocie z przystanku posiedziałyśmy jeszcze trochę z Agatą , i zmyłyśmy się do domów. ^^
Po przyjściu poszłam się kąpac a teraz idę lookać YCD.^^
Papa .;d







po pierwsze to nie powiedzialam tak jak ty napisalas tylko ze fajnie ze zaraz wracamy ;/ ech ty przekręciole :P a po drugie to nie pamiętam xd
OdpowiedzUsuńD.