czwartek, 11 sierpnia 2011

dziś najlepiej. : 3

Sama nie wiem jak.. dobra, może dlatego że Robert i Maciek zaczęli gadać ile to wypili na obozie, ktoś wpadł na pomysł aby pójść na piwo.. z Kam nie miałyśmy kasy, ale Robert nam pożyczył ( w niedalekiej przyszłości oddam. ; d). Poszłyśmy z Ciszką po torbę i kasę, poczekałyśmy na chłopaków pod pako jakieś 10 minut, gdy wrócili dołączył się też Daniel (nie Machlarz. xd) Policzyliśmy kasę, daliśmy Ciszce i ta leciała za jakimś żulem aby nam to piwo kupił. xd W każdym razie w końcu dostaliśmy to piwo i poszliśmy na tory. Każdy miał po jednym piwie, w zadziwiająco szybkim tempie je wypiłam, nie wiem jak to się stało, ale byłam jako druga tuż po Robercie. xd Aby nie było czuć piwa kupiliśmy też chrupki, ale żeby je zjeść poszliśmy na górkę na zadolu. Po zjedzeniu robiliśmy coś takiego : dotykaliśmy palce wyprostowanych kolan i szybko palcem dotykaliśmy czubka nosa - wszystkim się to udało, oczywiście poza mną, wyszło na to że się upiłam. xd
Poza tym, jak mocniej 'zarzuciłam' głową to mi się w Niej kręciło, Oo. No nic, najlepiej jak Ciszka chciała sprawdzić czy bd mieć głupawkę ze zwykłego słowa - powiedziała "Nos", my w śmiech a chłopacy nie wiedzieli o co chodzi. xd Po jakiejś godzinie na górce, popędziłam wszystkich abyśmy poszli do kogoś bo mi się siusiu chce a w krzaki nie bd łaziła. xd Poszła z Ciszką do Niej, załatwiłyśmy swoje sprawy i poszłyśmy na ławke gdzie dotarł również Bartek. Śmiałam się razem z Ciszką z dosłownie wszystkiego, przypał bo wypadł mi guma z ust i poturlała sie po spodniach Maćka, no ale po piwie byłam nie ma się co dziwić. xd
Więc w podsumowaniu - WIĘCEJ TAKICH DNI! <3 ; D

koszmarów w HD. ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz