Przez cały dzisiejszy dzień miałam zryty humor ... na szczęście mam moje koksy, które potrafią poprawić humor w minutę. Machlarz, Bartuś i Robert, co ja bym bez nich zrobiła .? ;d
Zaczęło się niefortunnie, spóźniłam się na zbiórkę na basen ... nie z mojej winy, żeby nie było .! xd Ale dryndnęłam do Julki i poszłyśmy razem. Weszłyśmy na teren basenu i na dzieńdobry dostałam od Roberta piłką xd Usłyszałam tylko 'Kamilaaaaaaa .!' A potem jeb xd
Wgl, czułam się dzisiaj jak księżniczka bo każdy z koksów mnie na baranach nosił . ;d I Robert powiedział, że jestem 'fajnym ciężarem' i że fajnie jest się czuć odpowiedzialnym za kogoś (jakbym się miała utopić, no ale xd)
W każdym razie, było fajnie, szczególnie pod koniec, choć wole jednak chodzić na basen ok. 13 . ;d
Potem poszliśmy na dwór, widziałam się z Matim i to było takie bardzo pozytywne . ^^ Następnie przyszły koksy, więc położyliśmy się z chłopakami na moim placu na trawie bo była chłodna i było tak strasznie fajnie. Humor mi się wtedy troszke poprawił. Oczywiście Bartuś się rozwalił i położył mi nogę na brzuchu, ale to tylko szczegół (a tak na marginesie to Robert ma bardzo wygodny brzuch xd) Potem poszliśmy znowu na plac zabaw i wleźliśmy do takiego drewnianego pociągu ... jak małe dzieci, no xd Ale fajnie nam się rozmawiało i ogólnie było miło . ^^
Lubię spacery z Machlarzem ... poprawiają mi humor . ;d No i przynajmniej nie musze się męczyć z psem, bo Machlarz mi go potrzyma . ^^
Ogólnie ... koksy, wymiatacie .! Nie potrafię sobie wyobrazić jak mogłyśmy z dziewczynami wakacjować w zeszłym roku bez nich . o.O Te wakacje były w jakiśtam sposób wyjątkowe dzięki nim i za to wam ... dziękuje, no .! ;*
Nie wiem co mnie dziś wzięło ... poniżej galeria moich koksów . ;d
Peace, Love and Music . ^^















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz