Ale mnie wzięło na Bruno Marsa po dziejszym, łohoooł xd
Ale od początku.
Z samego rana szkoła, wreszcie, nareszcie na 9.00 a nie na 8.00, GENIALNIE! *-*
Pierwszą lekcją była gegra, na której jakoś jedyna nie zgłosiłam 'np', a w sumie to nie wiem dlaczego skoro nic nie umiałam ... w każdym razie jakimś cudem dostałam 4+! ;d Hue hue hue.
Po geografi była chemia, powiedzieć Wam coś tak niemożliwego że aż śmiesznego? ... 'Cicha siedzi na chemi i rozumie' . ;d Ale w każdym razie narazie jest serio spoko materiał.
Czwartą lekcją była religia na której ciągle pisalismy ... coarz mniej podobają mi się religie, kompetnie nie podoba mi się sposób w kóry ksiadz ją prowadzi ... to jest nudne.
A ostatnia lekcją była matma na której nie było sprawdzianu bo było za mało osób. Szkoda bo już chciałam mieć to z głowy .;c
Po lekcjach poszłam do ksiedza gdzie siedziałam jakieś 10 minut w towarzystwie Pati która wyglądała jak po 3-dniowej libacji o.o
Po ksiedzu udałam się z Sandzia do mnie by zabrać mój bilet z biurka który o dziwno znalazł się z mojej torbie, opraz żeby napisać do Kam o której mamy busa, bo ta dziś cały dzień na konkursie Lwowskim .
Gdy w końcu napisałyśmy jej to, wyszłyśmymy na przystanek gdzie już była cała czerowna Kam która biegła myśląc że nie zdąży xd
Oczywiście '48' spóźniło sie ale w kinie byłyśmy prawie na czas, nie licząc tego ze dziewczyny zostawiły mnie w biedrze by kupić bilety...
'Przed świtem' było całkiem fajne, i nie rozumiem dlaczego dziewczyną nie podobała sie scena porodu, przecież ona była najlpsza, pomimo iż było dużo krwi, łamane kości i te sprawy .;>
Ale chyba bardziej podobała mi się ekranizacja 'Zaćmienia' choć nie jestem pewna ...
Po kinie poszłyśmy na kebaba i wróciłyśmy na lgt, gdzie po powrocie do mieszkania ciągle słucham Bruna ...
Dobra mykam powoli spać bo jeśli jutro chcę sie ze wszystkim wyrobić to muszę o 7.00 wstać, no no no, wysypiam się w weekendy, nie ma co .;/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz