środa, 21 grudnia 2011

And that's why I smile . :)

Ugh, nie dadzą się Kamilce wyspać . ;c
Najpierw obudził mnie tata budzący Tyśkę, potem pytał się mnie kaj Tyśka ma jakąś bluzkę, potem zadzwonił cholerny budzik Tyśki, a potem tata zaczął mnie łaskotać i budzić bo 'co ja bd spać, jak on nie śpi . -,-

W szkole było mniej szałowo niż wczoraj i strasznie mi się dzisiejszy dzień dłużył. Jedyną pozytywną wiadomością jest fakt iż z próbnego z angola mam 36/40 z podstawy i 35/40 z rozszeżenia . ^^
Nie chce dostać tych jebanych przyrodniczych, nie chce wiedzieć ile mam punktów, bd spokojniejsza dzięki temu xd No i wiadomość dnia: SPADŁ ŚNIEKKK ! *-* fuck yea ! . ;d Ślicznie jest jak jest tak biało, jakoś bardziej czuje się święta, choć w tym roku i tak jest jakoś dziwnie ... tęsknie za drugą klasą, strasznie bardzo tęsknie . ;c
Po szkole miałam okienko, więc poszłam sobie coś zjeść i wróciłam na dod. fizykę. Jakoś strasznie fajnie dzisiaj było . ;d Może dlatego, że były dziś tylko 4 osoby ? No i dostaliśmy te fajne zeszyty i teczki (mam taką mrrroczną, czarną . ;d) I zwiedziłyśmy z Darią męski kibel ... nic specjalnego xd
I wgl po raz kolejny sprawdza się stwierdzenie 'miej wyjebane a bd Ci dane'. Jak uniknąć śniegowego bombardowania ? Iść spokojnie obserwując panikującą, biegającą w kółko niczym sarenka Darie xd

W domku też jakoś nie czuć atmosfery świąt, wgl jakoś tak smutno mi, nie wiem czemu, dziwne to.
No ale jutro jest wigilia klasowa a my za chuja się z Szymonem z tym wszystkim nie zabierzemy, znaczy się zabierzemy, ale ciężko bd, no ale Alleluja i do przodu, nie ?
Branoc, musze być jutro dość 'wyspana' xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz