poniedziałek, 12 grudnia 2011

Remember me? I once meant everything to you.

Ja pierdole, kurwa, trzymajcie mnie, bo zaraz mnie coś rozsadzi. Jak można być tak samolubną, zapatrzoną w siebie świnią !? Jak można znać moje zdanie na jakiś temat, wiedzieć co o tym sądzę i mimo wszystko mieć to gdzieś ? Jak można do jasnej cholery emanować swoim szczęściem tak bardzo na pokaz, po raz kolejny mną się tylko wysługując ? Chcesz się kurwa wygadać, pochwalić ? Idź do psychologa i nie zawracaj mi dupy ! I najważniejsze pytanie ... po chuja do mnie piszesz ? Chcesz coś udowodnić, pokazać mi ? A może to jakiś rodzaj zemsty ? Tylko lepiej zastanów się dwa razy kto kogo pierwszy zranił ...

Przepraszam ...
Nie mam jak z siebie wyrzucić złości, blog to jedyny sposób .

Dnia opisywać nie bd, nie mam siły, pewnie Ciszka to zrobi i zrobi to pewnie lepiej niż ja bym zrobiła. Powiem tylko, że w szkole było beznadziejnie. Dopiero po szkole się poprawiło, choć mam już dość przewrażliwienia moich rodziców.
Tak więc dzionek opisze Ciszka, a ja przejdę od razu do tych naszych blogowych nowości czyli 'przystojni, wolni, chłopcy do wzięcia' . ^^

Bartuś .


Kiedyś, rzeczywiście był pulchny, jednak teraz jest normalnej postury chłopcem. Mimo wszystko cały czas mówi o sobie per 'ruba świnia', 'fat elephant' itp. czym doprowadza mnie do szału. Oprócz tego od chyba roku nie je nic tuczącego, a w lato odmawia sobie nawet lodów.
Nie da mu się nic powiedzieć. Jak się uprze to już nie ma na niego mocnych, może się walić, palić, a on i tak bd stał przy swoim. Oprócz tego z reguły ma na wszystko wyjebane, czym też niezmiernie mnie wkurza.
Nie potrafi być poważny. Jeszcze chyba nigdy nie widziałam go poważnego. Najgorsze jest to, że ja wiem, że mu zależy, lecz nie potrafię tego dostrzec, co jest trochę smutne ...
Kocha sport, jest wybitnym uczniem i potrafi grać w bilarda . o.O
Bartuś ma tendencje do ... nagłego zmieniania się. Nie potrafię wyjaśnić tego zjawiska, lecz co jakiś czas robi się inny ... nie wiem, może dojrzewa ?
Wg Machlarza Bartek nigdy nie miał doła i cały czas się śmieje. Jest to oczywiście nie prawda bo byłam świadkiem jego dwóch dołków w całym  życiu, jednak stwierdzam, że drugiego takiego wesołka na świecie nie ma. To jest chyba jego największy plus.

Tak, to to by było na tyle, jutro ostatni już zabieg, muszę się wyspać, słodkich . ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz