Dzisiejszy dzień był ... dziwny .
Czuję się jakby rano była sobota a teraz niedziela . o.O Serio, dzisiaj strasznie mi się wszystko dłuży, nie wiem dlaczego ...
Rano byłam na załężu u fryzjera. Popłakałam się tam jak zobaczyłam jak bardzo krótkie włosy mam . ;c Ale jak to powiedziała moja fryzjerka 'lepiej mieć krótkie i ładne niż długie i całe poniszczone'. Może i ma troche racji, ale i tak był to dla mnie szok, szczególnie, że obiecała iż 'za dużo nie zetnie' a poszło co najmniej z 6-7cm
Po ścięciu mądra Kamilka stwierdziła, że ona nie bd tam czekać kolejnych dwóch godzin i że wróci sobie do domku sama. Tsaa ... wszystko byłoby super gdybym nie zapomniała wziąć od mamy kluczy do mieszkania o których przypomniało mi sie jak już byłam w centrum. Wściekła na siebie najpierw stwierdziłam, że pojade do taty po klucze, ale potem zdecydowałam się wrócić na Załęże i wziąć klucze od mamy.
W domu byłam dopiero o 14. Zaraz rzuciłam sie na kaloryfer i przelałam na niego całą moją miłość . :3 Później zrobiłam sobie kanapki i pobawiłam się z chomiczkiem co przerwało mi pojawienie się Szymona. Później do domu wparowała głodna Tyśka i kazała sobie zrobić obiad . ;d Ech ... przesoliłam jej ziemniaki, ale to cicho xd Po 17 zaczęłam się zbierać do Julki bo jechaliśmy na Xmas party do YCDI. I teraz weź proś mężczyzne by się pośpieszył . -,- Dobra, spóźniłam się tylko minutkę, nie jest źle . ^^
W studiu byłyśmy jednymi z pierwszych . o.O Wgl, mało ludzi było, więc szło się jakoś pomieścić nawet na małej salce. Mieliśmy 2 godziny warsztatów, wpierw z Milem a później z Darkiem. Z Milem było zajebiście. Co prawda Chorełka była wyjątkowo trudna ale sam fakt, że uczył nas Milu poprawiał mi humor . ^^ Za to z Darkiem to była masakra jakaś . o.O Gościu serio sympatyczny i wgl bardzo fajny (Ach, ten incydent w szatni xd) ale stanowczo zbyt pro jak dla nas xd W trakcie zajęć modliłam się by już się skończyły. Z sali wyszłam cała mokra z nogami jak z waty.
Na koniec była loteria, ale wszystkie nagrody zgarnęła drużyna Eli i Pauli, to było ustawione . -,-
Nieno ... do domu wróciliśmy ogólnie w dobrych humorach, teraz w końcu idę spać by się wyspać, dobranoc . ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz