sobota, 28 stycznia 2012

I znowu rodzinnie. :D

Rodzinnych spotkań i imprez ciąg dalszy, tym razem urodziny babci. :D Wgl miałam dziś jechać po nowy telefon z mamą do play'a, ale coś jej wypadło i jechała o 4 w nocy z p.Mariuszem pod Poznań. -,- I już były problemy że Marlena i Kika do nas jutro przyjeżdżają, bo oni bd spać, Kamila przyjść nie może, wspaniale.
A co do urodzin to byłam już u babci przed 14 pomóc w przygotowaniach, a że Marlena siedziała już tam od rana to jeszcze lepiej. ; d Pokroiłam ogórki, papryki, pozanosiłam żarełko na stół, w między czasie oglądałyśmy tap madl i nabijałyśmy się z Bałon. :D Po 15 przyszedł tata z ciocią i dzieciakami, potem brat dziadka z żoną, mój chrzestny z ciocią i Kiką i na końcu zaprzyjaźnieni sąsiedzi babci. Oczywiście nie było chwili ciszy, Denis i Kamil jak to oni zaś robili rozpiździel, szklanki lądowały na ziemi a oni latali w górze. O.o Arek ustawił ich do pionu, więc spoko. xd W sumie urodziny minęły mi bardzo fajnie, już mam cały tydzień zawalony, ale fajnie! ; d
Jutro przyjeżdzają dziewczyny i idę na film do Julci, w poniedziałek do Ciszki, od wtorku do soboty tańczymy, a w środę po silesi jadę do Marleny, a w sobote na finał przyjedzie oglądać mnie Kika i ciocia, buhahaha. xd i tańczę w YCDI we wtorki i czwartki. *-* I Szuszu bd przyjeżdżał, więc tydzień z głowy. :D
I na koniec jak się żegnałam, to mówię wszystkim dobranoc, i babci daję buzi, a chrzestny do mnie :
"A kiedy ja dostane buzi?" no to cmoknęłam mu na odległość i poszłam, a za sobą słyszałam tylko śmiechy. xd

1 komentarz: